Gniazdo myśli.
Pod nią palce, nogi oraz dużo piasku, w którym stoję.
Nad nią trochę brzucha,
klatki piersiowej, jest też twarz.
A w niej ten sam obraz co nad nią,
równie niewyraźny
jak w telewizorze w czasie złej pogody.
Na brzegu oczy dziecka
śledzą moje plecy.
Nad tym wszystkim mewa.
Widzi czubek głowy.
Może - gniazdo myśli?
A moje myśli poruszają się
jak kręgi na wodzie.
W końcu słabną
i stają się płaskie.
Jak ta woda - w której nie stoję.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania