Gniew
Gniew ze złością się zbratały,
żyć bez siebie wszak nie mogą,
są za sobą sercem całym,
biada wokół wszystkim wrogom.
Nie potrzeba im zbyt wiele,
serce w trwodze mocniej bije,
oczy są jak żar w popiele,
żądzy krwi się nie ukryje.
Wściekłość też się nie hamuje,
już czerwienią się zalewa,
nie wiadomo kto z kim knuje,
kto na kogo ma się gniewać.
Wulgaryzmów się nie wstydzi,
pięści trzyma w gotowości,
ze wszystkiego tylko szydzi,
zło szaleje w świadomości.
Rani ciało, karci słowem,
lachę kładzie na wartości,
scenariusze ma gotowe,
nie oszczędzi nawet kości.
Strach czy gniew się bardziej boi,
co osiągnąć w końcu zdołał,
czy w istocie nas ochronił,
czy wyłącznie tylko bolał?
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania