Gniewek
Gniewek mały się zatroskał,
co mam zrobić duży bracie,
chciałem komuś utrzeć noska,
by jegomość zrobił w gacie.
Ty potrafisz fest rozgniewać,
straszyć, wkurzyć i rozjuszyć,
złe emocje wciąż podgrzewać,
siedzieć w gównie aż po uszy.
Przykład z ciebie wezmę chętnie,
z małej igły zrobię widły,
zadbam o to bardzo skrzętnie,
by sympatie ludziom zbrzydły.
Ty w tym fachu jesteś mistrzem,
ze mnie gniewek tyko jest malutki,
ty po szale pozostawiasz zgliszcze,
moje nerwy marne czynią skutki.
Cele jednak mam ambitne,
wprawię w furię, zirytuje,
zawsze chętnie numer wytnę
i okazji nie zmarnuje.
Tak sumiennie będę ćwiczyć,
ludzi krzywdzić, denerwować,
nic innego się nie liczy,
nikt przede mną się nie schowa.
Dokąd wiedzie ta gorliwość,
czy to dobre są przykłady,
może zagubiła się świadomość,
i w agresji skrywa nasze wady.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania