romantyzm hurtowy

Walenty! Nie rozśmieszaj mnie,

jaki tam z niego Walenty -

chyba że od siedmiu boleści

 

wiesz: porozrzucał dzisiaj serduszka

w różnych barwach,

kazał wybierać

 

no i wybrałam -

płakać głupia nie będę,

bo lubię czerwone

 

zwłaszcza wino.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Bettina 2 miesiące temu
    Jest takie słowo jak wielomóstwo.
  • zingara 2 miesiące temu
    Wielomóstwo, wielosłowie... a na końcu i tak zostaje się z jednym kieliszkiem. Ale przynajmniej pełnym
  • Bettina 2 miesiące temu
    zingara
    Nie pokazujẹ Pewnym Ludziom swoich przemyśleń.
  • zingara 2 miesiące temu
    Bettina czasami tak trzeba :) pozdrowionka
  • Tjeri 2 miesiące temu
    Co zrobić? Walenty jada w Macu, w serduszka made in China. Dobrze że choć dobre wino można taniej dziś znaleźć.
  • zingara 2 miesiące temu
    W punkt! Serduszka z plastiku, miłość z frytkami, ale wino... wino musi mieć duszę (nawet jeśli cena jest okazyjna).
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Smażyć naleśnikowe serca też można. Mega niespodzianka 🥰
  • zingara 2 miesiące temu
    Naleśnikowe serca brzmią zdecydowanie lepiej niż te z importu. Przynajmniej mają smak! Smacznego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania