romantyzm hurtowy
Walenty! Nie rozśmieszaj mnie,
jaki tam z niego Walenty -
chyba że od siedmiu boleści
wiesz: porozrzucał dzisiaj serduszka
w różnych barwach,
kazał wybierać
no i wybrałam -
płakać głupia nie będę,
bo lubię czerwone
zwłaszcza wino.
Walenty! Nie rozśmieszaj mnie,
jaki tam z niego Walenty -
chyba że od siedmiu boleści
wiesz: porozrzucał dzisiaj serduszka
w różnych barwach,
kazał wybierać
no i wybrałam -
płakać głupia nie będę,
bo lubię czerwone
zwłaszcza wino.
Komentarze (8)
Jest takie słowo jak wielomóstwo.
Wielomóstwo, wielosłowie... a na końcu i tak zostaje się z jednym kieliszkiem. Ale przynajmniej pełnym
zingara
Nie pokazujẹ Pewnym Ludziom swoich przemyśleń.
Bettina czasami tak trzeba :) pozdrowionka
Co zrobić? Walenty jada w Macu, w serduszka made in China. Dobrze że choć dobre wino można taniej dziś znaleźć.
W punkt! Serduszka z plastiku, miłość z frytkami, ale wino... wino musi mieć duszę (nawet jeśli cena jest okazyjna).
Smażyć naleśnikowe serca też można. Mega niespodzianka 🥰
Naleśnikowe serca brzmią zdecydowanie lepiej niż te z importu. Przynajmniej mają smak! Smacznego
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania