romantyzm hurtowy

Walenty! Nie rozśmieszaj mnie,

jaki tam z niego Walenty -

chyba że od siedmiu boleści

 

wiesz: porozrzucał dzisiaj serduszka

w różnych barwach,

kazał wybierać

 

no i wybrałam -

płakać głupia nie będę,

bo lubię czerwone

 

zwłaszcza wino.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Bettina 4 miesiące temu

    Jest takie słowo jak wielomóstwo.

  • zingara 4 miesiące temu

    Wielomóstwo, wielosłowie... a na końcu i tak zostaje się z jednym kieliszkiem. Ale przynajmniej pełnym

  • Bettina 4 miesiące temu

    zingara
    Nie pokazujẹ Pewnym Ludziom swoich przemyśleń.

  • zingara 4 miesiące temu

    Bettina czasami tak trzeba :) pozdrowionka

  • Tjeri 4 miesiące temu

    Co zrobić? Walenty jada w Macu, w serduszka made in China. Dobrze że choć dobre wino można taniej dziś znaleźć.

  • zingara 4 miesiące temu

    W punkt! Serduszka z plastiku, miłość z frytkami, ale wino... wino musi mieć duszę (nawet jeśli cena jest okazyjna).

  • C₁₂H₂₂O₁₁ 4 miesiące temu

    Smażyć naleśnikowe serca też można. Mega niespodzianka 🥰

  • zingara 4 miesiące temu

    Naleśnikowe serca brzmią zdecydowanie lepiej niż te z importu. Przynajmniej mają smak! Smacznego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania