Gnuxt 2
Gnuxt jednak pogodził się ze swym nieistnieniem i ciągłą snarnością , nadal żywi się morówkami mimo że obiecywał że już nie będzie , nie może znieść odejścia Natalki kochał ją i kocha nadal , ciągle pamięta jej ozor liżący jego ozor . Ozor czy język ? To chyba to samo . Ich miłość była przemaficzna czyli bardziej niż najnajpiękniejsza a Natalka przez możliwe że przez bordelina tego nie widzi zostawiła go jak przedmiot tak jak by nie miał duszy i uczuć powiedziała że ten krótki romans to była zabawa ale gnuxt ją kocha ponad wsio co jest (nie wiem czy wsio dobrze brzmi)(ale postanowiłem użyć tego słowa) Gnuxt to ja czyli jeden z demonów czartów archaniołów aniołów czyli bąłbłuwn , bąbłbwa to zlepek przeciwieństw , nadrzprzyrodzona istota która nie istnieje a jej wiek jest na minusie. Gnuxt teraz nie robi nic , zbiera tylko martwe ptaki po katakliźmie w ds fasd i układa w stosy a natalka cieszy się z jego męki. Czy natalka zrozumie że to jej jedyny przeznaczony? Czemu tego nie widzi?
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania