Godzina

Godzina wyciągnęła się na kanapie,

mniej piękna niż myślałem.

Półsłówkami milczała o potrzebach.

Chciała, żebym nazwał je za nią.

Milcząc patrzyłem jak

przeciąga się w czasie.

Nie tęsknię.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • ireneo godzinę temu
    Aleś ty przymulona. Godzina to umowna miara czasu. Metafory tyż tu ni ma, bo wyciągnąć może się co istnieje, koronko. To jest podobnie idiotyczne jak - kilometr wybrał się w odwiedziny do księżyca. Moherom godzina starczy na wyklepanie ok. trzydziestu zdrowasiek.
    NaPISałaś więc - trzydzieści zdrowasiek, niezbyt pięknych, wyciągnęło się na kanapie.
    Co ty wyhodowałaś pod sufitem.
    U ciebie to pewnikiem tony przeciągają się w ciężarze... a litry wypijają denaturat.
    Stolec był?
  • Absens
    Durny to komentarz, a jeśli chodzi o stolec, to tak byłeś jak widać

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania