"Godziny na zegarze"

Nastała pierwsza godzina,

Wskazówka na prawo się wygina.

Cicho wszędzie, noc wkoło.

Snu ludzie chylą czoło.

Wybija druga godzina

I czar nadal się trzyma.

Tak leci i trzecia, i czwarta, i piąta,

Aż szósta się wtrąca.

Słońce się ukazuje,

Niektórym senną przyjemność psuje.

Nie spostrzeżesz się a siódma następuje

Garnitur do auta wskakuje.

O ósmej praca się rozpoczyna,

Prawdziwe kłopoty zaczyna.

Dziewiąta pełna jest niespodzianek:

A to w kanapce sznurówka, a to w teczce wianek.

Dziesiąta to piękna godzina, cudownie się o niej wstaje,

Kiedy wolne nastaje.

Wskazówki równo się ustawiają

I dwunastą wybijają.

To równo południe i słońce wysoko,

Ale wielu z powrotem chciało by zmrużyć oko.

Trzynastka jest podobno pechowa

Ale na zegarze to tylko godzina nowa.

O czternastej szczęśliwe są dzieci,

Wolność dla nich świeci.

Następnie piętnasta nastaje

I jeszcze więcej ludzi do domu się udaje.

Gdy czas szesnastej nadchodzi

W zimę i jesień słońce schodzi.

Siedemnasta pełna spokoju i porządku,

Cóż... nie dla tych, którzy stoją w korku.

Na samym dole wskazówki się spotykają

I osiemnastą oznajmiają.

Tłum na parkiet wychodzi,

Gdy dziewiętnasta nadchodzi.

Dzieci do łóżek się kładą

Gdy o dwudziestej rodzice znać im dadzą.

Dwudziesta pierwsza się przywlokła

I parę następnych osób do łóżek zawlokła.

Gdy dwudziesta trzecia wybija jasne się staje,

Że niedługo nowy dzień nastaje.

Wskazówki znowu na samej górze się spotykają

I o poprzednim dniu zapominają.

Nastała pierwsza godzina...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania