Golf

Postać: Starsza pani w golfie

Zdarzenie: Ostry zakręt

Efekt: Tekst w konwencji: Ty (Twój bohater) jako dziecko.

 

— Nie mogę dosięgnąć klamki. Starości miarą jest kręgosłup, skurczyłam się! — Wielkie siwe gniazdo rozsypywało naokoło drobiny białego pyłu.

Podskoczyła w za dużych trzewikach raz i drugi.

— Moje dłonie! — wrzasnęła, krótkie palce zgięła w pięść.

— Gdzie są moje stare powykręcane rełmatyzmem grabie? — Druga dłoń poszybowała w stronę twarzy, na którą opadał wieniec z patyków.

— Nie zjadłam ropuchy, ani nie wypiłam wywaru z muchomorów. — Drapała się zawzięcie po czole.

— Moja szyja! Uwiera mnie ten wąż. Gadzina żółty, oślizgły boa. A chciałam z marabuta, taki lekki i puszysty. Sprzedawcy spod dziurawego kapcia, handlują żywym towarem. — Splunęła na wybałuszone oczy węża.

— Babo! — wysyczał. — Rozluźnił uścisk wokoło zgrabnej kościstej szyi.

— Babo? Oślizgła kreaturo. Jestem suchy! Język rozwidlał się coraz bliżej jej twarzy.

— Przyszyję cię do mojego wełnianego swetra i będę mieć golf. O tak, czytałam ja taki "żurnal" kawał gazety, gdzieś był upchany w stare buty nieboszczyka Fredka.

— Babo, tyś jakąś wiotka, po drodze na zakręcie byłaś jeszcze herszt wiedźma. Nawet psy uciekały na twój widok z wiejskiej drogi. A one to gryzą do kości.

— Zakręt, był, a za nim...

— Wpadłaś w poślizg na ślimaczej nodze.

— Na ślimaczej nodze? — Z otwartymi ustami oniemiała.

— Masz mleczne zęby. — Rzucił mrużąc jedno oko.

— Mleczne, to już trzecia para głupcze. Proteza z zębów umrzyków, nie było mnie stać na świeżo wyrwane od biedaków.

— Ależ mówię ci, sam nie mam ani jednego i się znam.

Wymacała całą szczękę od środka brudnymi rączkami.

— Tfu! — Dostanę zarazy, jakiej przez ciebie.

Tym razem zalepiła mu dokładnie oczy szlamem z paszczy dziewczynki. Żucie tytoniu zabarwiło jej pierwszaki na brązowo.

— Nie zawracaj ty mi tu głowy, ja do chałupy muszę się dostać. Psia krew!

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    Zerko→No takie Zerkowe. Takie jak lubię czytać. A teraz pomarudzę→za krótki tekst:))
    Gdzie są moje stare powykręcane reumatyzmem grabie?
    — Babo, tyś jakaś wiotka,
    szlamem z paszczy dziewczynki→fajny zwrot:)
    Pozdrawiam:)→5
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    Zerko→A ciąg dalszy 3 monet nastąpi? Jam ciekaw jeno:)
  • 00.00 7 miesięcy temu
    Dekaos Tak, to jest napad głupiego humoru. :)
    Chciałabym kontynułować "Trzy monety".
    Obecnie myślę nad opisami. :)
  • Osiem prac. Dzisiaj i jutro typujemy Autorów.
  • Odkrywamy przyłbice Panie i Panowie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania