Gość pożądany
Rozdzwoniły się znów domofony.
Po drugiej stronie człowiek zmęczony,
gdyż paczek ciężkich wniósł kilkadziesiąt
dzisiaj, a setki już w cały miesiąc.
Chyba najprzyjemniej się nam otwiera
duże kartony, a w nich niespodzianki.
Nie ma to jak do kawy filiżanki
deser w postaci wizyty kuriera.
Niby obcy, a witamy
ich z uśmiechami na twarzach.
Nastrój świąteczny nam stwarza
przybysz ten wyczekiwany.
Komentarze (4)
Co to ma być? xD
Wiersz, właśnie tak wygląda.
Kurier na deser - sorry, ale rozśmieszył mnie :)))
"Wizyta kuriera", napisane, jak wół...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania