Gówno w plecaku

Zapowiadało się nieźle. Po wielu trudach związanych z likwidacją PRL. gdy osowiałe społeczeństwo zerwało z apatią i zaczął roznosić je entuzjazm, poczuło w sobie moc i zawładnęła nim powszechna życzliwość. Zanosiło się na raj wśród spełnionych oczekiwań. Każdy miał szczęście w plecaku i od niego zależała przyszłość. Czuł się wolny, miał cel, perspektywy, nadzieję, był u siebie. Wszystkim się zdawało, że tak będzie już zawsze, bo oto zapanowała mądrość, równość, sprawiedliwość.

 

Aż przyszli ludzie spaczonego honoru i wprowadzili swoje porządki rozpieprzając ludzkie więzi, optymizmy i masowy ruch. Wróciła więc apatia, lęk, zniechęcenie: nadeszli populistyczni wizjonerzy z oślej łączki. Z furią godną lepszej sprawy, wierząc, że gdy chce się zreperować dach, należy zerwać podłogę, kolesie ci zabrali się ulepszanie rzeczy poprawionych, i, nie bawiąc się w odcedzanie prawdy od fałszu, hurtem, do fundamentów, poniszczyli, rozwalili, zohydzili, obśmiali wszystko, co przedtem było słuszne i konieczne.

 

Pod chwytliwym hasełkiem podnoszenia z kolan naszego Państwa, obrócili w perzynę cały niezaprzeczalny dorobek pokoleń i jeszcze bardziej obniżyli chuderlawy poziom służby zdrowia, kultury i nauki.

 

Powodem obecnego stanu rzeczy jest brak odpowiedzialności za cokolwiek. Wszechobecna pogarda dla Człowieka i przyzwolenie na nią. To efekt panowania Najjaśniejszej Pani Kasy. Konsekwencja zgody na nonsensy: ustawowe buble pozwalające przestępcom na hasanie po wolności. To rezultat paplaniny o tym, jak bez pracy zdobyć szmal. Skutek rad, z kim opłaca się pójść w biznesy i legalne przekręty, a z kim nie warto iść po olej do głowy. Winno jest nasza zgoda na demontaż pojęć takich, jak tolerancja, demokracja, prawo.

 

Każdy, kto o tym wie, zdaje sobie sprawę, że znowu jest jak było w czasach PRL., Nadal nie ma sprawiedliwości. Wciąż są dysproporcje. Ciągle są równi i równiejsi. Kwitnie dyletanctwo, handel prawdą i chałupnicze metody naprawy gospodarki, służby zdrowia czy kultury. Wciąż pleni się pogarda dla człowieka. Szerzy się łapówkarstwo. Bufonada, obłuda i fałsz są zjawiskami coraz częstszymi. Po staremu jesteśmy zastraszani, boimy się samodzielnie myśleć, wyrażać własne zdanie, obawiamy się złośliwych, zawistnych kreatur z politycznego świecznika, donosicieli, oszczerców, wazeliniarzy wyrastających jak grzyby po deszczu, wydobytych z nicości, z rynsztoka, a boimy się z przyczyn ekonomicznych. Jesteśmy zafascynowani uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tematów zastępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i radykalnie, które zatruwają nam codzienność, odkładamy na Święty Nigdy.

 

Dokucza nam amnezja. Nie pamiętamy, że protesty społeczne lub rewolucyjne zamieszki są z początku sprzeciwem kierowanym przez ludzi o czystych rękach i szlachetnych intencjach. Buntem zrodzonym ze społecznego niezadowolenia. Lecz powinniśmy stale pamiętać, że gdy się rozszerza tak, iż nie można nad nim sprawować kontroli, uaktywnia się demagogiczny szlam i z kanałów wynurza się ferajna zwolenników każdej idei, grupa fanatyków, której nie chodzi o prawo do chleba, ale o prawo do bezkarnej grabieży.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Noico1 4 miesiące temu
    Bolszewia jednak Ci nigdy ze łba nie wylazła.
  • nerwinka 4 miesiące temu
    tak jak tobie paranoja
  • Noico1 4 miesiące temu
    Nerwinka ty jak rasowy enkawudzista, tylko ujadać umiesz. Tak samo krzyczeli ci, za którym pewnie tęskisz, przed zbrodnią w Katyniu, "nie ma waszej Polski i nigdy nie będzie". A ona jest i będzie choćbyście ją chcieli diabłu zaprzedać. No ale nie martw się, ubeckie bandziory, które jeszcze żyją, którzy łamali polskim patriotom kości i życia, dostaną podwyżkę emerytur od Tuska. To pewnie zaspokoi Twoją żądzę krwi. To pewnie w Twoim pojęciu jest sprawiedliwość. Napasiecie się na cudzej krzywdzie. Ale karę wymierzy wam Pan Bóg.
  • nerwinka 4 miesiące temu
    Noico1 te, Rejtan z koziej wólki! Co ma do rzeczy Katyń?
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    smęt
  • Józef Kemilk 4 miesiące temu
    Tą euforię raczej nie wszyscy poczuli, no chyba że bycie bezrobotnym było git, w końcu 20% to nie jest mało. I tak oto w 1989 r. staliśmy się żebrakami Europy, których rozpierała euforia😀
  • nerwinka 4 miesiące temu
    Kemilk euforia na myśl o czekającej nas przyszłości
  • befana_di_campi 4 miesiące temu
    To g[...] w plecaku, to sobie sam nerwinka doń wrzucił. Alzheimerek, autorku, alzheimerek...
  • nerwinka 4 miesiące temu
    befanko, jak to jest, że czasem jesteś rozgarnięta, a czasem głąb.
  • befana_di_campi 4 miesiące temu
    nerwinka: befana zawsze była i jest "rozgarnięta"... :p A tak w ogóle. to oddaj neostalinowcu - kradzieju państwowych pieniędzy te swoje czternaste trzynastki! Dopiero później szczekaj sobie i wyj!!!
  • nerwinka 4 miesiące temu
    befana_di_campi człowiek, który twierdz, że zawsze był rozgarnięty; jest osłem. a trzynastkami, to tak: PiS mi daje dwa tysiące złotych, a sobie przydziela milion
  • Zdzisław B. 4 miesiące temu
    "Gdy kończy się rewolucja, z nor wychodzą ciemniaki...".
    Bardzo dobry tekst.
  • befana_di_campi 4 miesiące temu
    Taki sam jak to mazanie patykiem po płocie grafomaństwo przedmówcy...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania