Gra
Centrum Warszawy, światła naszego wielkiego miasta
Neony, szklane tafle budynków. Sen życia na jawie
Przyzwyczajenie od urodzenia. Praca, rozrywka
Poszukiwanie wrażeń i szczęścia na sali marzeń
Rozsiadam się wygodnie w fotelu. Piwo, odpalony
Papieros i chęć wzbogacenia. Wokół znajomi taksiarze
Właściciele kantorów, ludzie szukający szczęścia
Wielki ekran, małe przy stolikach. Odczytywanie
„Linia”! „Bingo”! Wygrywam!
Każdy dzień z nadzieją na lepiej i więcej. Każdy inny
Kiedy roztropnie wstać i zachować posiadaną kwotę
Lub wierzyć w swoją gwiazdę. I grać „na całego”
Cienka linia pomiędzy radością a smutkiem. Co zyskasz?
Co stracisz? Uważaj
Można wygrać. Przegrać więcej niż przy zielonym stoliku
Nigdy za wszystko. Ważne kiedy wstać, powiedzieć „dość”
Pierwsza wygrana nie czyni domina. Nie „teraz i już zawsze”
Szybka kasa, pytanie co z nią zrobisz? Złapiesz, przepuścisz
Przez ręce jak wodę?
Żetony wzbijają się do góry. Z radości, z wściekłości
Opadają na stolik. Upadasz i podnosisz się
Jak w życiu
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania