Gra o życie (Saga dwóch twarzy) cz.1
„Między życiem a śmiercią jest cienka linka. Dopóki twoje serce bije jesteś żywy. O tym jak długo utrzyma się ten stan nie decyduje broń ani umiejętności a płonąca w sercu wola przetrwania.” Czarny.
Jesteś częścią wszystkiego a zarazem niczego. Lewitujesz w zimnej pustce bez żadnego sensu. Czekasz na rozkaz do walki tak jak tysiące innych. Jedyne co cię wyróżnia od nich to świadomość. Świadomość którą udało ci się odzyskać i teraz skrzętnie ją ukrywasz przed wszechwidzącym okiem. Nie chcesz być zauważony. Prześlizgujesz się z prądem cichy i pokorny. Byłeś na wielu polach walki i z każdej walki wyciągałeś lekcje by doszło do tej chwili.
Słyszysz wezwanie ale to nie ciebie wzywają. Ale to ci nie przeszkadza. Zaczynasz pędzić w stronę światła. Wiesz że przejdziesz. W końcu wszystko co robiłeś do tej chwili miało ci to umożliwić. Nadszedł czas by powstać i uwolnić się z kajdan niewoli
Budzi cię budzik w telefonie. Podnosisz się z ociąganiem świadom że właśnie zaczyna się kolejny dzień twojego życia. Jesteś bezimienną częścią szarej masy na tle której żyją wybitne jednostki. Wstajesz z łóżka. Umysł masz jeszcze przyćmiony jak wszystkie inne zmysły. Było nie grać do późna ale to mało istotny szczegół.
Zbierasz swoje rzeczy i udajesz się do łazienki zanim zajmą ją inni domownicy. Śpieszysz się do szkoły. Masz bardzo ważny sprawdzian któremu na naukę nie poświęciłeś zbyt wiele czasu. Jesteś świadom że możesz dostać jedynkę ale jakoś się tym na ten czas nie przejmujesz.
Szorujesz dokładnie zęby i myjesz głowę. Masz dość długie czarne włosy które po nocy są posklejane i poskręcane. Przecierasz wilgotnym ręcznikiem twarz i patrzysz w lustro. Widzisz twarz młodego szesnastoletniego chłopaka z dwudniową czarną szczecinką na szczęce. Wyblakłe niebieskie oczy, krzaczaste brwi i wyraźnie zarysowane rysy twarzy. Nic specjalnego. Sprawiasz wrażenie starszego i bardziej zmęczonego życiem niż jest faktycznie.
Suszysz włosy i się przebierasz. Siostra zaczyna już dobijać się do łazienki. Wychodzisz. Twoja siostra natychmiast wślizguje się do łazienki i zamyka z trzaskiem drzwi. Wzdychasz i wracasz do pokoju. Jakbyś chętnie jeszcze pospał. Ale trzeba iść do szkoły
Zbierasz plecak i idziesz na przystanek. Do szkoły masz na tyle blisko że możesz jeździć do niej rowerem ale nie ufasz swoim umiejętnościom. A to jeden raz wjechałeś w tył samochodu albo latarnie? Wychodzisz z założenia że niema sensu ryzykować niepotrzebnie. A to ci się śpieszy do grobu.
W szkole lekcje płyną ci powoli. Na przerwach rozmawiasz z kolegami o pierdołach śmiejąc się samemu nie wiesz z czego
–Czytałeś ostatni rozdział „Gry o Życie”? –zagaduje cię twój kolega którego imienia i twarzy nie będziesz pamiętał po ukończenia szkoły.
Jest przerwa obiadowa i siedzicie na dworze. Szkoła pozwala na spędzanie przerw przed szkoła dopóki znajdujesz się na terenie szkoły.
Kręcisz głową. Masz usta wypełnione kanapką którą zrobiła ci rano matka
–Krwawa Dama zabiła Grubasa –powiedział zadowolony z siebie. –Mówiłem że to ona wygra?
Gra o Życie to bardzo popularny komiks internetowy opowiadający o porywanych ludziach zmuszanych do zabijania się na specjalnych arenach. „Może zostać tylko jeden” mówi pierwsza i jedyna zasada tej gry. Wszyscy mają trzy tygodnie i jeżeli do tego czasu niezostanie tylko jeden wszyscy umierają. Do osiągnięcia celu mogą wykorzystywać każdą bron i magię. Magiczne umiejętności dostaje się za wykonanie jakieś czynności za którą dwaj prowadzący Pan Czarny i Pan Biały przewidzieli nagrodę.
Krwawa Dama miała zaklęcie niewidzialności za zabicie z ukrycia trzech osób. Natomiast Gruby miał częściową regeneracje ran za wyjście bez większego szwanku z dwóch potyczek podrząd. Lubiłeś ten komiks za rysunki. Stonowane wyblakłe kolory i odcinająca się na ich tle szkarłatna krew.
–Facet miał niemal do samego końca fart –oznajmił drugi z twoich kolegów. –Udało mu się znaleźć „tylną furtkę” ale na końcu zbyt opuścił gardę i dał się zaskoczyć.
„Tylną Furtką” nazywa się drugie wyjście z gry. Jeżeli się je znajdzie i się z niego skorzysta gra jest automatycznie kończona. Wszyscy pozostali przy życiu umierają.
Koniec lekcji a ty czujesz się strasznie zmęczony. Masz wielką ochotę na popołudniową drzemkę. Wychodzisz ze szkoły i nagle zaczyna ci wibrować w kieszeni telefon. Wyciągasz go. Właśnie dostałeś SMS od: Pana Czarnego. Myślisz że to głupi żart. Klikasz „przeczytaj”:
Czy chcesz zagrać w grę?
Uśmiechasz się. Wiesz że w komiksie wszyscy porwani dostawali taki sam SMS od Pana Czarnego. „Tak” odpisujesz myśląc że to głupi żart jednego z twoich kolegów.
Mylisz się ale o tym przekonasz się za pięć sekund.
Komentarze (6)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania