Gra w codzienność
Tak długo już bierzesz udział w tym teleturnieju, że nie zauważasz, jak toczy się w tle twojego życia. Dawno zapomniałeś zasady i jakie dokładnie są nagrody. Nie wiesz nawet, kiedy wygrywasz, a kiedy przegrywasz. Gra toczy się, opalony konferansjer uśmiecha się i pyta co wybierasz dzisiejszego wieczoru.
Bramka numer 1 - obejrzysz film, o którym ktoś wspominał w biurze przy ekspresie do kawy.
Bramka numer 2 - posprzątasz na pawlaczu, co odkładasz od tygodni.
Bramka numer 3 - będziesz oglądać zdjęcia śmiesznych kotów internecie.
Mrużysz oczy, gdy światło telewizyjnych reflektorów pada na ciebie w oczekiwaniu decyzji. Jak zgadnąć, w której bramce kryje się zmieniająca życie nagroda? Przecież w filmie możesz zobaczyć miejsce do którego zapragniesz pojechać. Na pawlaczu mogą kryć się stare narty, które obudzą dawną pasję. Co jeśli to na zdjęciach kotów jest adres fundacji, w której czeka twój nowy członek rodziny. Muzyka w studio wzmaga się, publiczność czeka w niecierpliwości. A co jeśli żadna bramka nie wygrywa? Słyszysz brzęczyk oznajmiający, że czas namysłu minął. Wybierasz. Chciałbyś się dowiedzieć co wygrałeś, lecz scena obraca się i widzisz nowy zestaw - bramka numer 1, bramka numer 2, bramka numer 3. Znowu wybierasz i znowu grasz. Muszą minąć dni, miesiące, a czasem lata byś dostrzegł, które tury wygrałeś w swojej grze w codzienność.
Komentarze (9)
Coś w tym jest. Najlepiej iść za głosem serca i niczego nie żałować:)
Hej :)
"posprzątasz na pawlaczu co odkładasz to od tygodni." - "to" się zakamuflowało i przecinek chyba trzeba dodać
"Jak zgadnąć w której bramce kryje się zmieniająca życie" - przecinek , w której
"czeka w niecierpliwość"
"Chciałabyś się dowiedzieć co wygrałeś" - chciałbyś
Fragment ze środka do mnie najbardziej przemówił. "Z tej rutyny może być wyjazd w Chiny". Coś w tym stylu.
Pozdrawiam :)
Dziękuję serdecznie za komentarz i wyszukanie błędów (poprawione).
Zapis w miarę, choć bez szału, ale w treści coś jest. Podobnie pisała kiedyś Laila tutaj. Też pod płaszczem słów starała się zawierać wartościowy przekaż obserwacyjny.
Nie jestem pewien czy zwroty powinny być z wielkiej, ale też nie jestem pewien, że nie
Też nie jestem pewna tych zwrotów z wielkiej, może jeszcze ktoś się wypowie.
Na moim poziomie zaawansowania "coś jest" to w sumie mega komplement, dziękuję bo widzę że warto próbować. Masz rację jednak, że bez szału ja sama mam niedosyt w tym jak to co miałam w głowie ubrałam w słowa.
Zapytałam wujka google i zmieniłam na małą. https://www.zostacpisarzem.pl/bledy-pisarskie-zaimki-duza-litera/
Ciekawe, dające do myślenia. I przesycone smutkiem.
Sugestia: "Tak długo już bierzesz udział w tym teleturnieju, że nie zauważasz że toczy się w tle twojego życia." - że nie zauważasz jak toczy się...
Co sądzisz?
Przeczytałam na głos i Twoja wersja brzmi lepiej. Poprawię.
Smutek mnie zaskoczył, ale coś czuję że tekst mi wyszedł tekst, który ma różny klimat w zależności kto go czyta.
Przyjemny tekst. Dobra miniatura, refleksyjna. Pozdro.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania