gra we dwoje

bo ty masz oczy tak brązowe, że mogę w nich schować grzechy,

w tym niepopełnione. i mogę wyciągać z nich warkocze,

zakładać mini, zarażać śmiechem.

w twoich oczach ciągle jestem z kiedyś.

 

nie widzisz fryzury na centymetr. nie widzisz, że zmęczona jestem

zakładaniem maski.

 

tylko nie wiem, dlaczego w zakamarkach siatkówki dostrzegam u ciebie

tyle bólu, że za każdym razem coś we mnie umiera.

 

i nie wiem, co tak naprawdę jeszcze żyje.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 17

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • o nim pseud 3 tygodnie temu
    Anka, nie odzywaj się do mnie!
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    A to dlaczego?
  • Sokrates 3 tygodnie temu
    Ciekawy wiersz, daje do myślenia, wzrusza. Szkoda że zakończenie nieoptymistyczne.
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    Dziękuję, Sokrates, miło, że czytasz...
  • Dusza_boli 3 tygodnie temu
    To jest takie ciche, że aż boli. Najpierw myślisz, że to o zachwycie, te oczy, to schowanie się, a potem nagle wychodzi, że on widzi cię jakąś dawną, a nie tę, którą jesteś teraz. I to „nie widzisz, że jestem zmęczona” trafia strasznie mocno. A końcówka zostawia mnie z takim dziwnym uczuciem pustki. Ładnie...
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    Dziękuję, Duszo, za przeczytanie i komentarz
    Pozdrawiam
  • Grisza 3 tygodnie temu
    Ten ból u niego w zakamarkach siatkówki niech będzie wyrazem nieprzemijającego uczucia.
    I tego będziemy się trzymać! 5.
  • Grafomanka 3 tygodnie temu
    Dziękuję Grisza...
  • Sufjen 2 tygodnie temu
    Masz swój charakterystyczny styl, który jest połączeniem wyrobionego pióra z wrażliwością. Podoba mi się.
    No i miło tu znów wrócić po przerwie.
  • Grafomanka 2 tygodnie temu
    Witaj Sufjen

    Szczerze mówiąc nie podoba mi się, że znikasz... bardzo nie podoba. Coraz mniej tu nas... zmiany, zmiany, a to zawsze na gorsze...

    Muszę przeczytać, co napisałeś...
  • Roma ponad tydzień temu
    Tak, tutaj głównie chodzi o wrażliwość, o to jak siebie wpisujesz w wiersz...

    Zmieniać się co spojrzenie, co kolejne małe umieranie... i te w nas, które nie potrafi dostrzec nas z teraz,
    i te nasze, które widzą tego kogoś za bardzo.

    Chyba się trochę pogubiłam w komentarzu, ale wiersz bardzo mi się podoba.
  • Grafomanka ponad tydzień temu
    Dziękuję, Roma, tak naprawdę chodziło mi o coś innego, ale chyba źle to zapisałam... bo ''gra we dwoje'', on gra, że widzi ją dawną i kocha, a ona gra, że to jej odpowiada, że faktycznie jest nadal ''z dawna'', tylko kiedy widzi ból w jego oczach - gra się kończy. Tak mniej więcej...

    Pozdrawiam z uśmiechem...
  • Roma ponad tydzień temu
    Grafomanka nie, dobrze napisałaś. To da się wyczytać, ale trzeba to zrobić z czystą głową, zwłaszcza, gdy tak jak ja, lubi się sobie dopowiadać.
    Przy takim czytaniu wiersz tym bardziej jest na plus.
    Dobrego :)
  • Grafomanka ponad tydzień temu
    Roma, ja też lubię dopowiadać. Jak już wejdę w swoją wizję, to trzeba grabiami mnie wyganiać, bo coraz więcej natworzę... grunt to wyobraźnia xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania