Gracz

Na samym szczycie, tuż pod ozdobnym sklepieniem...

Twarzą w twarz ze swoim losem...

Mówicie, że karty, że niebezpieczny spacer po linie...

Czasem ktoś udający poetę powie, że deszcze pod koniec lata porwały spokojny wieczór...

A ty nastrój wieczorny wokół mdłego światełka lampy na stół rzuciłeś...

Ten nastrój niedbale rzuciłeś na karciane rumowisko i zawołałeś:

tak kończy się gra, ale tylko ta gra....

Kolejne gry wkrótce potoczą się bez rekwizytów, bez stołu, bez krzeseł...

Nie będzie już graczy...

---

Nie wiedziałem, że kieszenie mogą być tak przepastne...a wieczory aż tak strome...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora 2 mies. temu

    Albo samotne...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania