Grafomania
Czy to nie wspaniałe, że tylu ludzi pisze i publikuje wiersze? Oczywiście nie wszystkie prezentują genialny poziom, ale przyznam, że irytują mnie reakcje w stylu: "Nie umiesz i nie masz prawa pisać wierszy", "Tu nie ma poezji", "To nie jest wiersz" itd. Pomijam już nawet, że nie brzmią one zbyt elegancko i nie szastają konkretami; jeszcze większym problemem jest fakt, że zakłamują prawdę o poezji. "Technicy-teoretycy" wiersza, gorączkowo skupiając się na jego "poprawności", tracą z oczu to, co najważniejsze: wrażliwość, odwagę, miłość... Pięknie pisał o tym wybitny historyk literatury Piotr Chmielowski:
"... pojawiło się na Litwie takie MNÓSTWO WIERSZOPISÓW, jakiego wtedy w żadnej innej części Polski nie było. Nie tworzyli oni dzieł na wielką skalę, ulotnymi zazwyczaj zadowalając się pieśniami, odami, satyrami, epigramatami, anakreontykami, bajkami; niewielu z nich posiadało talent wyższy nad MIERNOŚĆ, ale bądź co bądź takie gromadne ich ukazanie się dowodziło rozwiniętego silnie ZAMIŁOWANIA DO POEZJI, które z biernego stało się czynnym.".
Miłości nie należy lekceważyć ani nią gardzić, nawet jeśli wydaje się nieporadna. Dlatego zawsze sprzeciwiam się zbyt łatwemu osądzaniu wierszy i ich twórców. Wielu znakomitych poetów prezentowało sporą sympatię wobec prób mniej utalentowanych "wierszopisów"; doskonale widać ją m.in. w notatkach Antoniego Edwarda Odyńca: "(...) jeśli NIE O TALENCIE (...) to zawsze o rozpowszechnionym szeroko ZAMIŁOWANIU W POEZJI, poza obrębem sfer czysto literackich, i to pomiędzy ludźmi poważnymi, ojcami rodzin, gospodarzami lub urzędnikami (...) Wielu z tych DYLETANTÓW - poetów wiejskich, wyszło z czasem na rzeczywistych i znakomitych pisarzy (...) Inni nie pożądając drukowanej sławy, wywierali jednakże, każdy w swej okolicy wpływ prawdziwie cywilizacyjny (...) Wszyscy oni, słynni zarówno prawością charakteru, jak wykształceniem, rozumem i obywatelską zasługą w modnych naówczas przekładach z francuskiego lub w pisaniu własnych wierszyków, SZUKALI TYLKO ROZRYWKI w poważnych gospodarskich lub urzędniczych zajęciach (...)".
Świat bez wierszy, także tych nieudanych, byłby nieskończenie uboższy. Dowodzi tego m.in. przykład Jadwigi "Deotymy" Łuszczewskiej; wiele jej utworów uznawano za grafomańskie i wyśmiewano jako przejaw: "mistyczno patriotycznej egzaltacji". W pewnym momencie sama zniechęciła się do swojej twórczości i zamknęła osiemnaście tysięcy (sic!) napisanych przez siebie wierszy w szafie nazywanej: "Mauzoleum". A jednak jej poematy budziły także niezwykłe poruszenie; Adam Pług pisał, że w trakcie ich recytacji: "Starzy łzy mieli w oczach, młodzi płomień w licach". Za skrajnego grafomana uchodzi ks. Józef Baka, określany niekiedy: "epigońskim mistrzem". Największe kontrowersje budzi styl jego utworów, nazywany: "szalonym". Mimo to/właśnie dlatego zainteresowały one wielkich poetów: Rymkiewicza, Brylla, Miłosza... Bardzo różne były też dzieje prościutkich wierszy pojawiających się w "Dzienniczku" św. Faustyny - dzieło zawierające m.in. ślady "grafomanii", jest najczęściej tłumaczoną na obce języki polską książką.
Komentarze (139)
Przeczytałem, postawiłem piątkę i spadam, bez dalszego komentarza.
Dziękuję i za to! Nie wiem, czyś ślubował milczenie czy się pogniewał...
Co za pochwała grafomanii. I co za przyzwolenie na nią. Nie trzeba szlifować warsztatu, nie trzeba uczyć się zasad, same korzyści. Zalejmy więc portale wierszami, ktore koło wierszy nie postoja, trzeba mieć zrozumienie dla prozniakow i leni patentowanych.
Kiedy czytałem Twój komentarz przypomniało mi się takie powiedzonko, przyznaję od razu, że jest ono mało wychowawcze: "O to chodzi, żeby zarobić, ale się nie narobić". Z pewnego punktu widzenia, powiedzmy: codziennego, to nie do obrony, ale w wierszu, w locie, właśnie o to chodzin
Jeszcze słówko nieco poważniejszego komentarza: ten tekst nie miał być w moim zamyśle pochwałą grafomanii, tylko pokazaniem, że poezja nie ma granic i powstaje "bez napinki" - to nie wyciskanie sztangi. Oczywiście, można mieć inne zdanie i nawet próbować wykazać jego słuszność w podobnym albo zupełnie innym tekście. Przyzwolenie? Sądzisz, że powinienem napisać tekst pt: "Rozstrzelać kiepskich poetów"? Albo nawoływać do aresztowania wszystkich, których wiersze mi się nie podobają/brakuje im talentu itd.? Trudno mówić o warsztacie, gdy pisze się: "Tylko dla rozrywki" - jak to ujął Odyniec - On nie miał nic przeciwko temu, więc ja, skromny szaraczek, grafoman, tym.bardziej. No, i to jest naprawdę ciekawe: powiedz mi, co to jest Twoim zdaniem wiersz? Jak trzeba go pisać? Jak szlifować? Czyj warszat chwalisz, a czyj potępiasz: Karpowicza,Miłosza, Różewicza, Szymborskiej, Herberta czy Steda? Co do próżniactwa i lenistwa, przyznaję się bez bicia: wszystkie moje wiersze powstają w baaaardzo dużym natężeniu tychże.
*tylko wiersze
wicus problem w tym, że na portalu literackim, czyli po upublicznieniu, wiersz musi spełniać określone wymogi, a co za tym idzie powinien być napisany zgodnie z obowiązującym trendem. Co innego, gdy się pisze dla siebie, do szuflady, wtedy to nikogo nie obchodzi, co jest zawarte w zeszcie. Z tego, co zauważyłam, najgłośniej krzyczą grafomanii, a dlaczego krzyczą? Otóż, ta grupa bardzo dobrze wie, ze pisze ciulowo, oni już przeszli przez portale, gdzie byli wytykani za nieumiejętność pisania, calkowity brak talentu. Dlatego, gdy w jakimś miejscu zbierze się wieksza grupka, wtedy będą walczyć. Pojedynczo szans nie mają, ale w grupie już tak i będą sie wspierać, pisać odezwy do narodu itd. Co byście jednak nie robili, nie zmienicie faktu, że pisać wierszy w ogóle nie potraficie, tak jak nie potraficie zastosować w wierszu zasad. Stąd tyle biadolenia o tym sercu, bo jakis duren wpadł na pomysl, ze sercem można przykryć głupotę.
Widzę, ze nie obce Ci nazwiska różnych poetów, to dodatkowo utwierdza, że literackim gamoniom nic nie pomoże, z pustego i Salomon nie naleje.
laura123 To, co piszesz może, niestety, wskazywać na pewne oderwanie od rzeczywistości. I, wybacz, że to powiem, ale dlaczego mam nie być szczery, odnoszę wrażenie, że jeszcze do niedawna Twoje komentarze takie nie były. Pamiętam, że nieraz rozmawialiśmy bardzo sensownie i poważnie, komentowałaś nawet, nie okazująa abominacji, moje: "Błyskawice" i potrafiłaś prezentować rzeczowe uwagi, a nie dziwnie brzmiące opowieści o: "walkach", "trendach" czy "zasadach". Zapoznaj się z regulaminem opowi.pl - to portal nie tylko dla "profesjonalnych" poetów (Ciebie, chyba jednak, też by tu wtedy nie było), ale także dla "początkujących amatorów".Możesz ich bardzo nie lubić i z wyżyn swojej doskonałości grozić im palcem, ale mają prawo do publikacji swoich utworów, które nie Ty im przyznałaś, i nie możesz go odebrać. Doprecyzuj, jakie wymogi masz na myśli, czego mają one dotyczyć: rymów? Zaimków? Powtórzeń? A co, jeśli ktoś tworzy wiersz wolny, eksperyment czy jakiś fikuśny poetycki żart? Zabronisz mu tego? W takim razie proponuję stworzyć nowy portal literacki, bo opowi.pl, ani szczerze powiedziawszy, w żadnym ze znanych mi tego typu miejsc, tego nie zakazuje. Podobnie jest z pisaniem tzw. "słabych" i "nieporządnych" wierszy. Zresztą, gdybyś czytała tomiki znanych i cenionych poetów, np. "Biedny polski katolik czyta "Życie" Keitha Richardsa", znalazłabyś w nich wiele utworów, które musiałabyś zgodnie ze swoimi zasadami "potępić, Wysoki Trybunale - bo nie są wystarczą "porządne", występują w nich "paragonowe" powtórzenia itd. Trendy nie mają tu nic do rzeczy. Poezji nie tworzy się pod dyktando mód i dominujących tendencji, które dziś mogą być takie, a jutro inne. Prawdziwą siłą wiersza jest oryginalność i osobowość poety. Wiersze są i muszą być bardzo różne, inaczej zapanuje nuda. Skupianie się na "poprawności" prowadzi do tworzenia poezji zmanierowanej; widać, że wiersze wielu szczególnie gorliwych krytykòw, drżących przed "błędami" i tym, co nieoczywiste i nie-szkolne, są w zasadzie jednakowe. Uwagi o "ciulowej poezji" są obraźliwe, a nawet hejterskie, więc je ignoruję. Cieszę się, że masz tak wysokie mniemanie o własnych umiejętnościach i talencie, Mistrzyni Poezji! Jeśli o mnie chodzi z nikim tu nie walczę, bo nie jestem tu na wojnie. Akceptuję fakt, że moja amatorska, nienadymająca się twórczość może komuś nie odpowiadać, ale nie zgadzam.się na odbieranie prawa do publikacji amatorom - to podłość niezgodna z regulaminem opowi.pl, ani żadnego innego portalu literackiego. "Pisać wierszy w ogóle nie potraficie" - a jak Twoim zdaniem należy to prawidłowo robić? Co byś powiedziała Deotymmie, Faustynie i ks..Bace; czego byś ich nauczyła? Hejterskich uwag o głupocie nie komentuję, w odpowiedzi na nie przytoczę tylko słowa ks..Tischnera: "Szukać filozofii (umiłowania mądrości) w wierszu, to jak chcieć łowić ryby w lesie", a bez serca poezji nie ma, zostaje wyrobnictwo, rękodzieło, może i niezłe, ale przede wszystkim.zimne i nijakie.Podobnie nie odnoszę się o uwagi o przelewaniu z pustego w próżne - to powiedzonko Towarzysza Wiesława, Władysława Gomułki.
laura123 ""Biedny polski katolik czyta Życie Keitha Richardsa", Janusz Nowak, Biblioteka Toposu, Sopot 2017
wicus drażnią mnie ludzie, którzy piszą źle, nie dlatego nawet, że tak piszą, ile że robią wodę z mózgu tym, którzy zaczynaja. Wiadomo, że początki dla każdego są trudne, trzeba się uczyć, czytać i jeszcze raz uczyć. To trudne ale w zasięgu reki.
Tymczasem szukanie usprawiedliwienia dla złego pisania, przynosi nieodwracalne wprost szkody. To jak zamknięcie zdolnym czesto ludziom drzwi przed nosem.
Potrafię zrozumieć i wybaczyć, kiedy ktoś robi to nieświadomie, ale Ty od lat prowadzisz taką krucjatę. Przez egoizm albo nieudolność. To, że dzisiaj ktoś trzyma Twoją stronę, to nie jest powód do dumy. Bladzacych najłatwiej wpuścić w maliny. Dlatego Ty chwalisz słabe teksty, dlatego szukasz dla nich otwartych furtek.
Biedni, którzy pójdą za Tobą. Nic nie zyskają, a stracą wszystko.
Amen.
laura123 Najważniejsze, że Ty piszesz bardzo dobrze, w pięknym stylu zjadając polskie znaki w co drugim słowie. Wspaniała lekcja dla dzieciaków.
Ocenia się zawsze utwór, nie autora. Nawet jeżeli twórca chciał przekazać, co czuje, włożył w to serce i uczucia to i tak słaby wiersz pozostanie słabym wierszem. Te cytaty, które tu przywołałeś to tak trochę odbiegają od ogólnego sensu. Grafomania, za słownikiem: "tworzenie literatury przy braku talentu literackiego", będzie i jest potępiana, bo taka kolej rzeczy w literackim światku. Nikt jednak nie zabrania "zamiłowania do poezji", czy "pisania dla rozrywki" - trzeba się jedynie liczyć z krytyką, gdy wypuszcza się utwór w świat, a wielu "grafomańskich" autorów ma z tym problem i stąd pewien konflikt pojęć.
Pan Buczybór Powinno się oceniać, bo bywa z tym różnie. A co to jest talent? Np. Ty masz talent? Po czym to poznajesz? Wolę inną definicję grafomanii: "patologiczny przymus pisania utworów literackich", który prowadzi do tworzenia bez poezji bez poezji, poezji pomijającej poezję. Potępiać można zbrodnie ludobójstwa, a nie pisanie wierszy.
Śpiewać każdy może i tak samo uważam jest w pisaniu wierszy, książek i każdej innej czynności. Jeżeli ktoś coś lubi robić i nie robi tym krzywdy innym to niech sobie to robi w spokoju, nawet jeśli jest to wbrew "zasadom" :) tekst na duży plus
Dziękuję za mądry, miły komentarz!
*oczywiście bardzo dziękuję wszystkim za niezwykle interesujące komentarze
Moim zdaniem, każda tfu-rczość, oprócz wartości czy to literackiej, czy to malarskiej, posiada wartość zarówno autoterapeutyczną, jak i motywacyjną. Niejednemu pisanie pomogło stać się lepszym człowiekiem czy w ogóle przeżyć. Osobiście więc rozpatruję każdorazowo tekst pod tym kątem, aby nie stać się zgorzknialcem, który nie akceptuje swoich słabości, więc i nie akceptuje słabości w sztuce.
Pozdrawiam.
Bardzo mądre słowa! Dziękuję!
Nie wiem po co bicie piany...
Sprawa jest prosta jak drut:
Twórca może pisać jak chce. Ale musi się spodziewać, że ktoś go szczerze podsumuje. Jeśli nie jest na to gotowy, niech publikuje ba blogu albo zamieszcza adnotację w stylu "tylko miłe komentarze". Jestem pewna, że będą go wtedy omijały złe opinie.
I jeszcze jedno. Portale literackie spełniają ważną funkcję edukacyjną. Więc jeśli tylko ktoś umie, niech komentuje krytycznie. Są jeszcse osoby, które chcą się tu uczyć, a nie słuchać niezasłużonych ochów i achów. Tyle.
Dziękuję za komentarz! Oczywiście masz bardzo wiele racji, jednak w tekście nie chodziło mi o rzeczową krytykę, która także z mojego punktu widzeniq, jest jak najbardziej pożądana. Zwróć uwagę, że na początku piszę, że: "Nie wszystkie utwory są genialne" i nie wyrażam się negatywnie o krytyce w ogóle, tylko o głosach, które: "nie brzmią zbyt elegancko, nie szastają konkretami; zakłamują prawdę o poezji". Na czym to zjawisko polega starałem.się pokazać w tekście, a niebawem pokażę to na jeszcze innym przykładzie.
wicus - to się kłóci z Twoim postępowaniem.
Oburzasz się za każdy krytyczny koment, a i najniższą formę owego oburzenia u Ciebie widziałam - komentarze odwetowe. Więcej dystansu do siebie trzeba mieć.
Tjeri Przyjmuję Twoją opinię z pokorą, ale dostrzegam w niej pewną przesadę. Nie wiem - oczywiście, nawet tego nie wymagam - czy potrafiłabyś ją poprzeć jakimikolwiek rzeczywistymi przykładami. Prawda jest bowiem taka, że jestem wdzięczny za wszystkie komentarze i mogę Ci wskazać liczne przykłady moich odpowiedzi, w których obiecuję krytykom, że się zastanowię i coś poprawię zgodnie z ich radami. Ale nie zapominajmy, że oni też są tylko ludźmi, a - że zacytuję Klasyka: "Jestem obowiązany wierzyć w Boga, a nie w ludzi, dlatego nie powinno nikogo dziwić, że nie zawsze zgadzam się z ich opiniami. Natomiast, nawet mając odmienne zdanie, zawsze staram się je uzasadnić w kulturalny sposób, czego niestety nie da się powiedzieć o niektórych moich komentatorach - głosów o moim "bezmózgowiu", "oszołomstwie", "małym ciele i duchu", chyba jednak nie można nazwać: "konstruktywną krytyką". Rozumiem, że emocje są rzeczą ludzką, jednak trzeba się też kierować rozumem i pewną przyzwoitością. Nie wiem, co masz na myśli pisząc o "odwetowych komentarzach", najprawdopodobniej po prostu było tak, że komuś nie spodobał się mój utwór, a mnie jego - to kwestia zwykłej różnicy gustów, a nie rewanżu czy czegoś podobnego. Uwagę o dystansie oczywiście muszę przemyśleć, bo na pewno jest w niej wiele racji. Jeszcze raz dziękuję!
wicus nie mówię o komentarzach chamskich. A odwetówkę zrobiłeś bodajże Pasji. Choć mogę się mylić, nie pamiętam.
Od lat te same śpiewki i wymagania, tylko że inne portale pokazują, że ci co najgłośniej krzyczą, aż tak super nie piszą.
Aczkolwiek mniemanie o sobie mają olbrzymie.
Czytając wiersz mam w nosie, czy autor podąża za modą i mam w nosie, że tak czy siak pisało się 100 lat temu, albo i 1000.
Patrzę na utwór całościowo. Pochylam się nad zgarbionym człowiem odsłaniającym swoją niedoskonałość i nie mogę przejść obojętnie. Pragnę być razem z nim i móc udźwignąć tę niedoskonałość.
2000 lat temu to było modne, szkoda że już nie jest.
Zawsze za utworem stoi Człowiek i to on jest najważniejszy. Im bardziej niedoskonały jest początek, tym większa radość na dalszej drodze.
Pitolenie o Szopenie, idąc na kabaret, oczekuję dialogów z jajem, a nie nudnych i głupich, podobnie, gdy czytam wiersz - WINIEN tchnąć poezją, a nie grafomanią.
Człowiek niech sobie stoi albo niech się położy, niemal wszyscy znani poeci byli doskonale wykształceni językowo, stąd ich świetny warsztat. Nie zgadzam się na bylejakość i wymówki pt. najważniejsze serce, w miłości może, a w pisaniu warsztat, i tyle.
Szpilka
zupełnie się w tym momencie z Tobą nie zgadzam. Jak chcesz dobrej poezji, to kup tomik czy cóś, a wchodząc na portale literackie, musisz się liczyć zarówno z dobrymi tekstami i jak bardzo słabymi. Bo nie wszyscy są "po studiach", niektórzy to osoby "na początku podstawówki". I oczekiwanie od obu tego samego, to zabijanie w zarodku ewentualnego potencjału. Wchodzisz na portal,- licz się, że tu są też kompletni amatorzy, ale chcą się uczyć.(Inną sprawą jest, czy takie osoby chcą się uczyć...) I wypisanie wszystkich uwag, takich dla studenta, osobie z podstawówki często spowoduje zaniechanie pisania. Sorry, jeśli chcesz wymagać poziomu literaturackiego od kogoś, to wymagaj od siebie poziomu edukacyjnego, który nie niszczy w zarodku. Przykro mi, ale takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam.
Aha, to nie było personalnie do Ciebie, ale odpowiedź na Twój komentarz.
Szpilka Cieszy mnie Twoja obecność pod moim tekstem. Niedawno kazałaś mi się "odczepić" i nie chciałaś "mieć ze mną nic wspólnego". Ach, ta siła przyciągania mojej pisaniny. Kiepskie to, ale nikt się nie oprze! ;)
wicus Szmira lubi przyciągać...
Antoni Grycuk
Moje także, wszak staram się pomagać. Miałam na myśli ludzi, którzy słabo piszą i nie dadzą sobie nic wytłumaczyć. Arogancki grafoman to się nazywa, ręce wtedy opadają, bo ani ja się nie wywyższam, ani nikogo nie umniejszam, a i tak mi się dostaje. Zamieszczam sugestie ludziom, którzy mają świadomość własnego pisania i chcą się rozwijać ?
wicus
kicuś, nie chrzań, przylazłeś pod moje fraszki jako Jarema, hahahahahaha, przyjęłam jako gest dobrej woli, rewanżując się komentarzem, w końcu w naszej społeczności obowiązuje prawo wzajemności, co nie? ?
Puchacz
Hhahahaha, mnie te peany na temat grafomanii przyciągnęły ?
Szpilka Mnie też.
Wprost rewelka :)
Szpilka Ponawiam moje publiczne pytanie: jakie masz dowody, że jestem @Jarema? Odpowiedz albo spłoń ze wstydu.
wicus
Już płonę, udowodnij, że nie jesteś Jaremą ?
Szpilka Poszła won.
To się nie zgadzaj. Kogo to obchodzi.
Idąc na kabaret musisz kupić bilet i wówczas masz prawo wymagać, aby zakupiony produkt był najwyższej jakości.
Na portalach okołoliterackich dostajesz wszystko gratis i jeszcze masz pretensje.
Skandal!
Protestuję!
Cieszcie się, że ktoś wogle pisze, że ma chęć, jakiś zarys, czas, pomysł. A że koślawo, to postarajcie się, żeby nie było koślawo. Jeśli potraficie.Ale nie potraficie. Jesteście, jak grzmiący cymbał w pustym dzbanie.
O.
Koniec dyskusji.
Szkoda mi czasu na puste dzbany?
Dzbanie, co ma bilet do jakości? Promujesz grafomanię, bo sam piszesz fajnasowo. Koniec. Kropka.
I nie kłam więcej, że nie jesteś kicusiem, tfuuuu, wicusiem i innym diabłem.
Po gaciach cię poznać. O! Zawsze te same ?
*fajansowo
Hahahaha
Chyba każdy wie, że jestem ais.
Dzbanie?
kigja
Każdy, to znaczy ty i twoje klony, hahahahaha, no, świetny jesteś w robieniu tłumu ?
Nie mam klonów :(
Gdybym miała, to tak grzecznie bym nie gadała.
Hahahaha
Idę w real.
Ciao?
Ciao, kicuś, biegnij się przebrać, bo to ubranko spalone ?
W przeciwieństwie do niektórych mam tylko 1 ubranko.
Tacy z was katolicy.
Dwu-trzy-cztero-pięcio-n-licowi?
To my się mamy starać, a Ci, którzy piszą jak cymbaly nie muszą. Ot, logika. Hahaha
Róbcie, co chcecie wisi mi to.
Każdy jest duży i sobie z wami poradzi.
kicuś, jak kilo kitu? Żebyś się nie przewrócił od tego zwisu ???
Jesteś gorsza od yetti?
Fuj.
kicuś, nie ma tu gorszego od ciebie, przykro mi ?
Szpilka Najpierw hejtujesz innych, a potem beczysz, że ktoś się wkurzył.
Szpilka Daj sobie spokój.
To nieuleczalny przypadek grafomani w połączeniu z bufonadą.
wicus Dobra, kicuś, nie zalewaj, jak zwykle ty zacząłeś od dzbanów, nie potrafisz bez epitetów, skądś to wyniosłeś, nie dociekam.
wicus Jesteś kolejnym wcieleniem Bogumiła?
Jarema i Ty? za dużo Bogumiłów, trza się schować?
Puchacz
Wiem, wiem, do tego prowokator ?
Szpilka
Piszesz takie głupoty, że szok?
kigja
Hahahahah, kicuś i tak cię rozpoznam i nie tylko ja, możesz się w kamień wypierać, nic to ?
Szpilka I tak zrobi donos.
To imperatyw moralny u gościa.
I pomyśleć, że za okupacji za tę cechę była kula w łeb...
Prostsze to były oceny dla kapusiów.
Szpilka
Idź do lekarza, bo twoje zachowanie zagrożenie stwarza??
wicus,
Prawda, że nie jestem tobą, a ty jesteś Bogumiłem?
Ale powiedz, że prawda?
Puchacz
Na razie nie ma za co zakapować, może na samego siebie, bo od dzbanów naubliżał, a sam niepełny ?
No, tak było, wrrrrr, straszne czasy ?
kigja
kicuś, tobie nie pomógł, to mnie też nie pomoże, hahahahaahha ?
hahahaha, kicuś, ładnie, domina cię tak nazwała ?
Szpilka Straszne.
Kupa idiotów rządzi.
Puchacz
No straszne, ale wszędzie coś jest, jak nie TWA to toksyczni albo admin z przerośniętym ego, który wszystkie rozumy zjadł. Przestałam się tym przejmować, tylko się pośmiać pozostało.
Ciao, mykam w real ?
Szpilka
Masz rozwiązłą wyobraźnię, jeśli pakujesz bezbronnego wicusia w ręce jakieś dominy?
Ja też kicam w real, tzn mykam?
Szpilka Heloł.
Tu faktycznie szkoda czasu i atłasu.
kigja Można mieć bujną wyobraźnię, "rozwiązłe" mogą być obyczaje, a o nie nikogo z tu obecnych nie należy posądzać... :)
Aha.
Szpilka Ponawiam publiczne pytanie: czy masz jakieś dowody, że wicus to jarema? Jeśli nie, dlaczego nadal piszesz bzdury?
wicus
A masz dowody, że tak nie jest? Większość /ja też/ rozpoznaje takie samo pisanie, mimo różnych nicków ?
Szpilka Nie odpowiadaj pytaniem.na pytanie! Nie pisz mi tu też o większości, bo 1. nie znasz jej nastrojów 2. prawdy nie ustala się demokratycznie. Jesteś osobą śmieszną, tragicznie śmieszną, tyle ci powiem.
Tak, tak.
Uderzy w nas zmasowany atak grafomanow. Przestraszymy się i zaczniemy pisać, jak oni. Hahahaha
laura Na pewno Ci to nie grozi, Ty nie piszesz poezji, tylko taśmowo produkujesz wiersze..I to się właśnie nazywa "formalna grafomania" - patologiczny przymus tworzenia wierszy. Nie dla zabawy, nie dla siebie, tylko, by wmawiać sobie i innym, że jest się od nich lepszym. I śmiać się do sera. Powodzenia.
To pisz człowieku na bloga, albo do szuflady.
Będzie z sercem i wartością terapeutyczną.
A jak wrzucasz w publiczną przestrzeń, to się nie rzucaj, kiedy widzisz oceny.
Czego oczekujesz? Że każdy wers będzie rozebrany i analizowany?
Nie masz talentu, nie masz warsztatu, nie docierają do ciebie uwagi, nie poprawiasz się z czasem, to tu się zachwycać trzeba?
Puchacz Przykro mi, że mogłoby się wydawać inteligentni ludzie nie rozumieją pewnych spraw. Nadal czytam, że: "Nie mam warsztatu", a przecież wyraźnie tłumaczyłem, że nie traktuję pisania wierszy jak naprawy samochodów, tylko jako hobby rozrywkę. Nie dalej jak wczoraj wyjaśniałem też, że nie potrzebuję na to pozwoleń starszych kolegów z opowi.pl. Nie naruszam regulaminu i moje teksty są tu publikowane. Innym życzę tego samego.
wicus Goń się.
Szkoda czasu.
Na poezję twoją na pewno, a i bezpłciowość prozy jest zniechęcająca.
Nie naruszasz regulaminu. Ty tylko katujesz grafomanią.
Puchacz "Na poezję twoją". No! Puchacz faktycznie się rozwija! :)
wicus Puchacz się rozwijał.
Ty jesteś beton.
Puchacz jesteś tępy, prymitywny, masz zerową wiedzą na temat historii, mimo to obrażasz ludzi, którym do pięt nawet nie dorastasz, a Twoja poezja ma tyle wdzięku, co kilo zjełczałej słoniny wiszącej na rzeźnickim haku.
Dziękuję za uwagę, bo się oderwałem od roboty, a szkoda mojego cennego czasu na takie indywiduum.
Jarema Spadaj więc ośle.
Temat stary jak świat, ale co wzrusza jednego, drugiego oburza. W poezji emocje mają głos. Doskonałość umyka, gdy ginie liryka.
Ginie liryka, kiedy sianem przenika.
A tak w ogóle, to dlaczego Ty Bożenko się starasz, przecież widać golym okiem, jak z wiersza na wiersz, jest lepiej?
Ale jestem świadoma, że na szczyty nigdy nie dotrę. Taka jest prawda, z którą się dawno pogodziłam.
Bożena Joanna Dziękuję za mądre i tchnące poezją głosy!
A ja myślę, że dotrzesz, bo idziesz jak burza, jak natchniona. Patrzę i się cieszę. Piękny rozwój.
Hahahaha
Szukanie sprzymierzeńców lvl 99?
Do czego niby? Ty chwalisz, żeby sprzymierzeńców znaleźć? O, nieladnie... fuj!
Chciałabym przeczytać tomik wierszy tych psioczących na grafomanów. Ale nie własnym sumptem.
Próbujesz coś znaczyć na opowi, ale świat jest poza tym miejscem. Czy tam coś znaczysz?
Czy poczytni literaci mogą coś o Tobie powiedzieć? O Twojej twórczości?
Czy jesteś znanym krytykiem literackim?
Tak myślałam.
Bawi mnie, że mnie naśladujesz?
Ciebie naśladuję? A co Ty masz w dorobku, jakieś nędzne wierszyczki i to niby można chcieć naśladować? Bez jaj proszę.
Myślę, że jestem dosyć znana. Na tyle, że mój styl jest rozpoznawalny. W sieci. A czy poza nią, Ty wiedzieć nie musisz.
Obrona grafomanii jest bardzo śmieszna.
Sercem oni piszą, a kicha wychodzi.
Zdecydowanie bardziej śmiesznie.
Jakby nie można pisać z sercem i dobrze...
Nie mam tomików, bo nie interesuje mnie to, ale będąc od lat na portalach doskonaliłem warsztat, słuchałem rad (iskrząc z zębów), szlifowałem słowa, wersy i zwracałem uwagę na błędy, które mi wytykano.
Ktoś tu pisze, że nie interesują go trendy, a czym jest rozwój poezji, jak nie nowymi trendami?
Przecież już nie pisze się jak Homer heksametrem, ani jak Szymon Klonowic, bo są inne trendy i inna poezja.
Autor nic nie zmienił się przez jego czas.
Pisał grafomanię i dalej to robi.
I tyle.
Mnie pasjonuje ta obrona grafomanii, patrzenie jak się wiją, aby się utrzymać na tych wyżynach ignorancji, arogancji.
Nie do wiary, ale ten temat od lat jest taki sam i w sumie te same osoby w głównych rolach. Czyli, dla nich rozwój nie jest możliwy.
Lekko śmieszne jest raczej przekonanie o niepodważalnym znaczeniu trendów, przy jednoczesnym ignorowaniu wierszy szerzej znanych i cenionych poetów. Puchacz też stale pisze to samo, ale jeśli jest zadowolony, to...
wicus Pewnie robi to zdecydowanie lepiej od ciebie.
I raczej docenia współczesne trendy, słucha ludzi i stara się doskonalić.
W przeciwieństwie do ciebie.
laura123 u Bożenki, również dostrzegłem wiele pozytywnych trendów, to prawda, nie zawsze mam czas i siłę, żeby komentować, ale tutaj pochwalę Ją tak ogólnie za całokształt. Tu masz rację.
Jarema Specjalist poetica :))))
Puchacz oczywiście zapomniałem, tylko Ty jesteś specjalistą od poezji i historii. Z historii to już jesteś arcymistrzem.
Jarema Ty za to jesteś emanacją chłopskich emigrantów.
Ciemne to było zawsze, ale umiałeś się ustawić.
Tutaj tylko gazetki parafialne :)
Puchacz Pewnie, nie na pewno.
wicus Spox :)))
Puchacz Emigracja australijska, bo zapewne o nią Ci chodzi, pierwsza wielka emigracja polska w tym kierunku, to polscy uchodźcy z Syberii i żołnierze z armii Andersa, którzy nie mogli wrócić do Ojczyzny. To najwięksi polscy patrioci, i inteligencja, bo tylko tacy ludzie zostali z Kresów wywiezieni do łagrów bądź na zsyłkę. Były też ich dzieci z dziesiątek sierocińców m.in. z Indii, Afryki Południowej, Kenii, sieroty bo ich rodzice albo zginęli w walkach, w łagrach, bądź po prostu umarli na zsyłce. Ty jako historyk powinieneś wiedzieć takie rzeczy. Bo jak nie Ty, to kto?
Przyjechało ich wówczas do Australii kilkadziesiąt tysięcy. Dla wielu alternatywą były komunistyczne więzienia, ciężkie tortury, prześladowania, inwigilacja, śledztwa. Oni w większości nie mieli po co wracać do Polski, skoro już raz od śmierci uciekli, i wiedzieli czym jest tamten system.
Osób pochodzenia chłopskiego był tam nikły odsetek. No może część legionistów, która osiedliła się na Kresach po wojnie polsko - bolszewickiej i zajmowała się uprawą roli.
Starając się obrazić tych ludzi, obrażasz swoją inteligencję i dajesz dowód, że twój dyplom historyka warty jest mniej od śmiecia w ulicznym koszu.
Jarema Spadaj.
Szeroko się tłumaczysz :)))
Coś w tym jest.
Puchacz wicuś określił Twoje wpisy, jako zezwierzęcenie. Nie obrażając zwierząt, bo żadne ci nie dorównuje, ja się pod tym podpisuję. A w dodatku z historii tępy jesteś. Strach się bać posyłając dzieci do szkoły pod rękę takiego rodu, bo niedaleko padło pewnie jabłko od jabłoni. Poezja też głupawa. Szkoda, że ktoś ci tego jeszcze wyraźnie nie powiedział.
Jarema Mam w dupie twoje oceny.
Jesteś tylko tępy burak, kapuś i koniunkturalista z bogoojczyźnianymi gniotami i przewodnikami po cudownych źródełkach.
W sieci... pająka chyba?
W Twoim cieniu... Hahahaha
Jestem tylko ociupinkę gruba!!!!!!!!!
?
Wicuś, oczywiście, że się nie obraziłem. Wczoraj nie miałem czasu. Dzisiaj też nie mam, ale się włączę do dyskusji.
Oczywiście, że się z tym nie zgodzę, co piszą przedpiścy, bo są nadal ludzie, którzy uwielbiają Homera ponad wszystkie nowinki, i chętnie przeczytają poezje pisane w podobnym stylu. Odbiorcy są różni. Ja akurat zajmuję się handlem różnymi towarami, i wiele asortymentów sprzed dziesiątek, żeby nie powiedzieć sprzed setek las produkuje się dzisiaj i sprzedaje w wiele większych ilościach, niż jakichś lśniących i przy okazji drogich nowości. Tak samo jest z wierszami, znajdą się tacy, co czytają, i podobają im się poezje Kochanowskiego, czy Asnyka. Występuje zbieżność, być może zarówno odbiorcy, jak i twórcy dostosowują się do siebie poziomem i upodobaniami.
Z wierszami, jest jak z kobietami, każdy twór znajdzie swojego odbiorcę. Wszystkie wiersze są piękne, tylko czasem wina brak.
Aha, i jest to głos w dyskusji, nie piszę tego w celu wszczynania awantur, czy kłótni, a wszelkie osoby nie potrafiące zapanować nad nerwami ostrzegam przed pisaniem komentarzy zawierającymi wulgaryzmy bądź obraźliwe teksty.
Jarema Jak widać laura mnie już ubiegła w podziękowaniach - bodaj to młodość - ale ja Ci dziękuję bez przekąsu - za naprawdę mądry komentarz!
Albo winy :)))
Dziękuję, Jarema za ten wpis utwierdzający mnie w przekonaniu, że poezję masz gdzieś, że rozwój masz gdzieś. Dobrze wiedzieć.
Pozdrawiam.
Jaki poeta - taki wpis.
Jarema zaraz zrobi donos.
To mistrz donosicielstwa.
Ene due like fucke torba borba ósme smakie
Chińczyk dziś leci?
kigja To nieładnie spamować.
wicus
Mam inne zdanie na ten temat.
I to nie był spam, tylko ofiara twojego donosu.
Jeśli będziesz bardzo chciał na kogoś donieść, albo komuś donieść, to zawsze typuj chińczyka?
kigja Nie wiem, jak mogę Ci pomóc..Zacznijmy od tego, że Twoje opowieści o donosach są średnio zabawne i byłoby miło, żebyś nie opowiadała bajek o kimś, kogo nie znasz. Rozumiem, że to, że ktoś na Ciebie doniósł nie było sympatyczne, ale ja nie miałem z tym nic wspólnego. Powtarzając to, czego nie możesz udowodnić, mylisz się/kłamiesz/błaźnisz.
wicus
Zwyczajnie powtarzam to, co inni piszą. Powinnam mieć swoje zdanie, ale nie jestem na bieżąco, dlatego w oparciu o ich słowa napisałam komentarz.
Dziwne, że do tych osób nie piszesz w taki sposób, jak do mnie.
Uważasz mnie za słabszą od nich?
Czy powód jest zupełnie inny...
Pytanie retoryczne, bo zupełnie nie interesuje mnie twoje zdanie.
Troszku się obśmiałam i wystarczy, szkoda mojego czasu na takie wirtualne byty.
kigja Nagadała bzdur i ucieka.
wicus
Ale po co kontynuujesz?
Nie masz co robić?
Zajmij się sobą, a nie kigją.
kigja Nie rozkazuj mi, szczególnie, że nie jesteś u siebie. Koniec rozmowy.
Hahahaha Hahaha Hahahahaha
kigja Idź napisać szóste opko.
wicus Jakie szóste opko?
kigja No, 5 już masz, to teraz pora na szóste. A może to wiersze, nie wiem, nie czytałem.
wicus
Tutaj nie będę niczego publikowała.
Są inne portale. Lepsze od opowi.
Z innymi użytkownikami.
kigja Może tak, może nie.
Niech nie pieprzy moralitetów tylko do roboty się bierze!
Piter uwielbia jego kablarstwo. :)))
Prosiłem o nie wszczynanie awantur, ale Ty chyba nie możesz się bez nich obyć. Wobec czego pozwolę się pożegnać Pana z szacunkiem, bo mam robotę.
To spadaj.
Hmm... mam mieszane uczucia po przeczytaniu. 3/4 tekstu to cytaty. Jestem za tym, by nikomu nie bronić, ale też nie pochwalać jeśli technicznie coś zgrzyta. Żywy ze mnie przykład, że krytyka, o ile jest konstruktywna, naprowadza autora na właściwsze tory. Nie rozumiem jeśli ktoś za ów krytykę się obraża. Trzeba czasem przełknąć łyżkę dziegciu. Samo głaskanie po głowie i uczepienie się tego, że "widać emocje" nie zaprocentuje w doskonaleniu pióra. Dodawaj otuchy, ale i mów o błędach. Jak w życiu. Gdy ktoś nie wie, że upada, skąd ma mieć świadomość porażki? Jeśli wszystko będziemy chwalić, bo liczy się, że ktoś sie odważył, to niestety niczego nowego autor się nie nauczy. Tyle ode mnie. Zostawiam bez oceny.
Dziękuję za komentarz. Dodam tylko króciutko, że w tekście nie opowiadam się przeciwko krytyce w ogóle: "Oczywiście nie wszystkie prezentują genialny poziom, ale przyznam, że irytują mnie reakcje w stylu: "Nie umiesz i nie masz prawa pisać wierszy", "Tu nie ma poezji", "To nie jest wiersz" itd. Pomijam już nawet, że nie brzmią one zbyt elegancko i nie szastają konkretami; jeszcze większym problemem jest fakt, że zakłamują prawdę o poezji." W pełni zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Mówiłem o czymś w rodzaju "tępienia" mniej udanych poetów, które nie ma w sobie nic z rzeczowej oceny.
Bądź tu mądry i pisz wiersze. A tak na poważnie, to problem przeniosę na muzykę. Mamy muzykę poważną, która nie jest dziełem przypadku, a lat praktyki, nauki, wrażliwości i talentu. Jest to muzyka technicznie perfekcyjna, dobra niemal w każdym aspekcie i trudno jej zarzucić płytkość. Na drugim biegunie mamy disco polo. Muzyka płytka, oparta na prostocie, nie wymagająca kunsztu i talentu. Niestety muzyka poważna przegrywa z disco polo pod względem popularności. Co z tego, że jest płytka, a ja jej serdecznie nienawidzę, co z tego, że nie trzeba mieć talentu, by ją grać. Po prostu, to na niej się zarabia duże pieniądze, a muzyka poważna zazwyczaj przynosi straty (jest dotowana i rzadko może zarobić sama na siebie). Tym samym muzycy czują frustrację, że takie coś wygrywa w myśl zasady "gorszy pieniądz wypiera lepszy". To frustruje. Większość ludzi tak jak i ja nie zna się na wierszach i całkiem możliwe, ze bardziej podoba się prostota, niż kunszt. I to chyba jest jedna z przyczyn kłótni. Muzyk disco nie będzie słuchał "wykwalifikowanego" muzyka, bo to mu nic nie da, czyli nie zarobi dodatkowych pieniędzy. Trochę to przykre, ale tak jest. Całkiem możliwe też, że gorszy poeta ma większą szanse na komercyjny sukces. Ot, takie życie.
Józef disco polo to szczególnie nasza specyfika. Owszem, wszędzie jest słabsza muza dla niewymagających, ale disco polo bije wszystko tandetą. A nie tylko jest popularna. Jarema niedawno udowadniał mi "wielkość" Zenka M., którego ceni za pracowitość i talent...
Z muzyką "poważną" nie jest tak źle jakby się mogło wydawać, choć i tu trzeba się przebić.
Są jednak "momenty": jak pierwsze miejsce na amerykańskiej liście przebojów (rozrywkowej!) “Symfonii pieśni żałosnych" nieodżałowanego Góreckiego, którego w Polsce niemal nie znają i za Zenkiem stawiają...
Twoja analogia byłaby ok, gdyby twórcy disco polo sami wydawali swoją "muzę" i rozdawali płyty znajomym. Bo tylko taka kariera może grafomanów poetów czekać.
Jestem zdania,.że można pisać cokolwiek, ale trzeba się nauczyć godnie znosić krytykę.
Dziękuję za wprowadzenie nowego, interesujące punktu widzenia! Czasami (może coraz rzadziej) mówi się o kulturze "wysokiej" i "niskiej" i w tej drugiej kategorii wspomina się najczęściej to nieszczęsne disco polo. Przypominam sobie opinię zmarłej nie tak dawno Izabeli Skrybant-Dziewiątkowskiej, która w którymś z wywiadów "broniła discopolo jako "prawdziwej muzyki", podkreślając, że widzi wartość każdej dobrze wykonywanej muzyki. Wiele wskazuje, że to opinia godna, przynajmniej zastanowienia, która pokazuje, że wykonywanie muzyki disco polo niekoniecznie należy wiązać z brakiem talentu. Z drugiej strony, czy ta "wysoka"kultura w teatrach itd..naprawdę obfituje w talenty reżyserskie i aktorskie czy raczej mamy "Klątwy" i zjadanie końcówek.
Tjeri Też nie jestem miłośnikiem disco polo (chociaż Zenek Martyniuk to mój rodak jest;), ale co by nie mówić ta muzyka - bo jak słusznie wskazywała Izabela, to jest muzyka - ma miliony fanów. I co byś im powiedziała: "Jesteście beznadziejni i nie zasługujecie na swoją "muzykę"?
wicus - nie mam zamiaru niczego ludziom mówić. A już nie wpadłabym na to co Ty napisałeś...
Ale o "muzyce" powtórzę - dla mnie jej miejsce jest na weselach (jak ktoś lubi przy tym tańczyć bo i tu nie wszyscy). Nic mi do tego kto czego słucha. I nawet jak powie że jego jest "naj". Ale jak słyszę o "talencie", wartości czy wręcz o "wielkości" jak Jarema raczył wspomnieć... no to będę miała odwagę mówić, że król jest nagi, nawet jeśli fanów będzie 10 razy tyle co dziś...
Ja oceniam dzieło sztuki pod kątem treści. Jeśli tekst jest bezwartościowy z humanistycznego punktu widzenia, niesie demoralizujące, złe przesłanie, to choćby napisany był przepięknie z artystycznego punktu widzenia, dla mnie jest bezwartościowy. Ozywiście dobrze jest, gdy spełnia oba kryteria na raz. Jako człowiek sumienia wszystko oceniam z moralnego punktu widzenia. Po czym poznać człowieka bez sumienia, zwichrowanego moralnie? Po tym, że zwraca uwagę na blichtr, fałszywe cechy zewnętrzne. Z poezją jak z kobietami. Nie wszystko złoto co się świeci. Bo pod maską artyzmu często jest tombak. Niestety.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania