Grafomat
Przestałaś być autorytetem, chociaż nie chciałem tego zmieniać.
Twój osąd jest jak stary sweter — gryzie, choć brak mu uzębienia.
Nie może przecież dobrze działać, jak klepiesz głoski niby pacierz.
Pani już swoje powiedziała, brak już bilonu w grafomacie.
Gdzie gierki słowne, zapętlenia,
neologizmy...a poza tym
widzę, że często twa ocena
badaniem cudzej jest prostaty.
Komentarze (24)
To Ty pseudo?
Nie rozumiem pytania
Absens a.szkosar
Szkoda
Aeliora no cóż, jeśli nie chcesz doprecyzować
Po co te gierki? Pijesz do którejś z autorek na opowi.
Ci, czy inni będą się doszukiwać kierunków.
A może ta, a może tamta...
W końcu i tak wszyscy wylądują w jednym miejscu.
Co za prostata! O, przepraszam - prostactwo...
Tak uważasz? Masz prawo, ja też.
Pozdrawiam
Poza tym jak jedziecie po amatorach to jest zabawa że hej. Tak czy nie? Kto tu jest prostakiem?
Absens, ojej... dopiekłem Ci kiedyś? To przepraszam amatorze... Może mnie zablokuj... Może to pomoże...
Grisza uderz w stół nożyce się odezwą, może Cię boli że to twoja prostata?
Teraz to dostrzegłem: "jedziecie po amatorach"... To znaczy kto? Jest nas więcej? Jest więcej adresatów Twojego wiersza?
No ale przypomnij mi - gdzie Cię zaatakowałem? Może się myliłem. Popatrzę jeszcze raz!
Grisza czytaj teraz ze zrozumieniem, bo widać masz jakieś braki...
Po pierwsze to jest satyra, uszczypliwie błyskotliwa i oczywiście że inspirowana czymś, ale nie jestem na tyle chamski by to określać, ani określać sytuacji. Jeśli ktoś się z tym identyfikuje - jego problem, nie mój. Po drugie, kto powiedział że.mnie? A może ja jestem socjalistą i łbie jak się ludzi po równo traktuje?
Po trzecie najgorszą obelga zarówno w tekście jak i momentach jest póki co Twój atak "prostactwo"
Skojarzyło się z mem hasłem "a to dopiero początek jej zalet"
Łbie - lubię
Errata
Momentach - komentach
"błyskotliwa" - to jest najlepsze!
Grisza tak właśnie uważam. I cieszę się że sprawiam co radość
Co -ci
Pomijając kontekst powstania wiersza, bo nie wiem o co chodzi, to poza tym świetny wiersz. Najlepsze wychodzą pisane w emocjach.
Tu się zgadzam. Sam nie jestem od tego wolny...
Grisza dokładnie, bo ostatno rzadziej bywam i nie jestem zorientowany. Nawet wolę pozostać nieświadomym, niż wiedzieć za dużo.
Dobranocka, trochę Ci zazdroszczę...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania