Poprzednie częścigranatowe noce

granatowe zaślubiny

nie słuchał kiedy mówiłam że dzieli

noce i sny w domu za firanką

muzyka płynęła w jedną stronę

od sypialni do salonu

tanecznym krokiem sunęły

gorzkie żale

 

gdy zamknęłam usta

przemarsze stały się częstsze

poczułam że fajnie być gościem

dlatego otwierałam jedynie skrzynkę

na przedślubne zobowiązania

i płaciłam rachunki

 

jeszcze bez podziału na winy

ale już z wygrawerowanymi na medalu

zasługami

 

za nieobecność

kochanków przy talerzu

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 24

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Nuria ponad tydzień temu
    Zaczęłabym od tego wersu : "muzyka płynęła w jedną stron".
    Trafna obserwacja, cóż takie jest życie większości par.
    Ponoć małżeństwo jest najbardziej ekscytujące przed ślubem...
    Wg mnie 5!!!...........a ci którzy stawiają jedynki, idę o zakład, w ogóle wiersza nie czytali.
    Cóż, taka uroda opowi.........
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dzięki, Nuria.
    Może kiedyś go poprawię, dzisiaj jakoś nie mam do tego głowy.

    Ocenami nie ma co się przejmować, są tutaj dla ubogich duchem.
  • o nim pseud ponad tydzień temu
    5* Bardzo dobry.
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dziękuję.
  • Marek Żak ponad tydzień temu
    Gorzko o związku, a podobno większość tak ma, więc nadzieja przed silniejsza od statystyki. Pozdrawiam
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Nie ma,chyba, recepty na idealny związek, zawsze coś tam budzi emocje.
    Dziękuję, Marku, za komentarz.
    Pozdrawiam
  • Noico1 ponad tydzień temu
    Piękny wiersz . Podpisuję się pod komentarzami przedpiśców.
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dziękuję.
  • o nim pseud ponad tydzień temu
    Podmiot liryczny chyba mieszka obok mojego Pella

    Pani piekło za zasłoną
    łzy połykam w złości tonąc
    z okna widzę dobrze Pani głaz

    w windzie chwila lecz niedługa
    czy to do mnie Pani mruga
    tak uroczo że ukłoniłbym się w pas

    och ciało obce w Pani oku
    krzyki męża i niepokój
    to przepraszam nie zapytam drugi raz
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Bardzo dobry wiersz. I faktycznie musieli gdzieś wpaść na siebie...🙂
  • rozwiazanie ponad tydzień temu
    Twój wiersz jest jak trójwymiarowy obraz, im częściej do niego wracać tym więcej ujawnia szczegółów. Świetnie napisany.5. Pozdrawiam 🙂
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dziękuję, rozwiązanie.
    Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    MartynaM↔Poetycko o tym, co nie zawsze poetyckie bywa, na co dzień, jeno całości różą.
    Takie pierwsze skojarzenie me:)↔Pozdrwiam🙂:)
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dzięki, DD.
  • Józef Kemilk ponad tydzień temu
    Dobre
    "zobowiazania" - ogonka brak
    5
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Dzięki, poprawiłam.
  • Ernest Tudonyi ponad tydzień temu
    To mogłaby napisać Pawlikowska- Jasnorzewska. Gdyby oczywiście żyła w XXI wieku.
  • MartynaM ponad tydzień temu
    No coś Ty... Pawlikowska świetnie pisała.
  • yanko wojownik 997 ponad tydzień temu
    Pawlikowska bez Jasnorzewskiej, to akurat.
  • yanko wojownik 997 ponad tydzień temu
    To tak no... - antycypacja, ale jakby na zasadzie "nie stało się".

    Ty złośnica i pamiętliwa, nie o yanka idzie...
  • kikimora ponad tydzień temu
    gdy zamknęłam usta
    przemarsze stały się częstsze

    Chyba tak lepiej. Dobry wiersz(5)
  • MartynaM ponad tydzień temu
    Poprawiłam. Dzięki, Kikimora

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania