Granica 02.06.2021
Chciałabym wyjechać,
do miejsca gdzie nie znam żadnego człowieka,
być w tłumie, w którym byłabym zupełnie obca,
nieznana, kobieta nocna.
I być tłumem.
Patrzeć w oczy tym wszystkim podobnym twarzą,
Nie wiedzieć o czym myślą, marzą,
i się tym nie przejmować.
Nie zwracać uwagi jak słowa dobierają, ważą,
Nie ingerować w ich życie,
prócz tego jak zmieniają kierunek kiedy mnie mijają,
Nie robić też czego chcą, co mi każą,
Nie patrzeć co posiadają, a czego nie mają,
Móc stanąć na środku ulicy,
I krzyknąć że nic się nie liczy,
Zatańczyć, zaśpiewać,
Powtarzać każdej twarzy że prawdy nie ma,
a wszystko co robimy jest bez znaczenia,
I już się nie bać,
Już nigdy się nie bać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania