Poprzednie części: Granica
granica
nie chcieli mnie takiej
więc ściągam skórę
zdzieram siebie do kości
zostanie puls
w splątaniu żył
goryczą podszyte wnętrzności
nieprzetrawione
zaległe bunty
prawdy do wyrzygania
niepokornie wleczone do światła
rzucane w twarz
odsłaniam
Komentarze (23)
No właśnie. Dlatego granicą jest tak ważna. Żeby sobie nie dać wejść na głowę. Żeby nie robić wszystkiego, żeby ludziom w otoczeniu było miło, bo ludzie to chyba jedyne istoty ma ziemi, które niewdzięczne za oddanie gotowe są po zdjęciu skóry zarządzać mięsa i kości.
Uczę się tego. Wciąż.
Rzucaj mięsem, nie swoim. 😉 Nie oszczędzaj w złości, zablokowanie w wyrażaniu siebie niszczy od środka.
Alternatywnie pisz i przeklinaj, wyrzucaj co się nagromadzi.
"wyrzucaj co się nagromadzi." - właśnie. Nazbierało mi się...
Dziękuję. Ten wiersz we mnie coś zostawi.
Zatem tekst pomoże nam obojgu :)
Pozdrawiam
Mocno wyrażone odczucia.bycia sobą.
Przelało mi się..
Dzięki.
Kapitalny i niebanalny :)
Dziękuję :)
Super, więc przyłączam się do pochwały.
Dzięki! :)
W punkt.
Dzięki!
pozdrawiam
Z tego co mi wiadomo to skórę tylko wąż albo żmija ściąga,słyszałam że tak ciebie nazywają nie myślałam że przyznasz się do tego tak otwarcie .
Wróć tam skąd przyszłaś.
Bo ile można... W końcu, wręcz bym powiedział 😶🌫️
Otóż to..
Polaroid 👌💪
Jednak potrafisz, czemu więc czasami rozmieniasz talent na drobne, mało warte teksty, kiedy wystarczy raz na jakiś czas, a dobrze...
Dzięki
Ooo mocno, ale nie straciłaś w tym tego czegoś swojego.
Bardzo mi się podoba.
Ciężki czas wymaga czasem cięższych słów.
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania