granica
śnij dopóki są sny
mój stary przyjacielu
będę czuwał przez chwilę
zdążysz zanurzyć się głębiej
nie zobaczysz końca bez początku
ominą cię prorocy i nomadzi
nawiedzeni odmieńcy zawiodą
zaufanie w zaufaniu
poza etykietą dworu i chlewu
takie czasy
milczenie przestało istnieć
eunuchy zbyt płodni
żeby cokolwiek mogło zagrać
więc śpij
Komentarze (2)
😂😂😂
Jakoś w połowie gubię sens wiersza i już się nie odnajduję. Chyba widzę jakieś próby podziału, tu lepsi, tam gorsi, tu jedni, tam inni, ale całościowo mam wrażenie, jakbym czytał wersy z różnych dzieł sklejone w jedno. Acz ekspertem nie jestem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania