Grawitacja
Ciekawy jestem, jakie to jest uczucie –
puścić bez przyciągania lejce fantazji?
Czy to myślenie lżejsze jest w kosmicznej głębi
i czy ponadto jest coś w odmętach czerni?
Póki co, idę pobiegać.
Tu przyciąganie działa przeciwko mnie.
Kolana trzeszczą od przyspieszania,
mimo że nie jest to prędkość kosmiczna.
Chciałbym przemierzyć spokojnie Maraton.
Na pewno czułbym się jak najjaśniejsza galaktyka dumy,
lecz wiem, że jeszcze miną lata świetlne.
Póki co dla mnie – kosmos.
Komentarze (1)
Próby pisania wierszy u wielu osób rządzą się inną logiką, niż komunikacja międzyludzka, jeśli uznać, za zasadę, że w momencie jak nie mam nic do powiedzenia, to się nie odzywam. Bo wiele wierszy jest właśnie takich, że ma nic do powiedzenia, a potem przez kolejne wersy skrupulatnie, z premedytacją i uporem pokazują jeszcze, jak bardzo nie mają nic do powiedzenia, wpychając wszystkie, stereotypowe zwroty poetyckie, które przyjdą autorowi do głowa. Kosmiczna głębia, odmęty czerni, przemierzyć Maraton, najjaśniejsza galaktyka dumy, W sumie jedyne zdanie, które ma głos człowieka, a nie zlepku pseudo-poetyckich zwrotów, to "Póki co, idę pobiegać". Poza tym, jakby się pobawić w logikę, to pytanie, czy kolana trzeszczą od przyśpieszenia, czy od braku ruchu, bo mogłoby się okazać, że trzeszczą też w stanie nieważkości, jak ktoś nimi porusza, ale to tak na marginesie, a w kontekście logiki. To, że coś jest poezją lub próbuje nią być, nie oznacza, że nie ma tam miejsca na logikę, wręcz przeciwnie, dlatego poezja jest trudna, bo jest miejscem, gdzie niejednokrotnie emocja napotyka logikę, logika emocję i nie jest to pojedynek tytanów, ale wspólna podróż w głąb człowieka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania