Poprzednie części: Grawitacja
Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
grawitacja
grawitacja
na początku
pojawił się kompleks niższości
spowodowany codziennym oglądaniem
największej gwiazdy w klasie
potem uderzył w nią przypadkowy meteoryt
zmieniając w niej pojęcie wartości
pierwszy raz poczuła że jest czymś
zapadanie się w sobie
postępowało bardzo szybko
sprzyjała obojętna atmosfera
i utrata równowagi
osiągając dno
miała wszystko w dupie
ciemna materia wokół niej
zakrzywiła rzeczywistość
i głowy zmieniają się w główki
dumnie stojących członków
wyższych sfer
Komentarze (28)
Jakoś mi się skojarzyło z piosenką SDM "Tekturowa królowa".
Co sugeruje, że tekst mi się podoba.
SDM to Stare Dobre Małżeństwo?
Lotos Nio
pansowa Znam ten zespół ale tej piosenki nie, musze posłuchać.
Lotos Trochę odległe od wiersza, ale jak napisałem - skojarzenie.
Jak rozumiem, zepsuło ją powodzenie.
Gwiazda sięgnęła bruku. No, tak bywa. Dobry wiersz. 5
Nie zepsuło jej powodzenie, wręcz przeciwnie.
Lotos czyli źle odczytałam?
laura123 Ona sięgnęła dna, bo od początku nie miała lekko, często dziewczyny wpadają w kompleksy jak patrzą na "gwiazdy" często siedząc z nią w jednej ławce na lekcjach. Potem trafiają się różne przelotne meteory, które wpływają na taką młodą dziewczynę, można się w tym wszystkim pogubić, bez wsparcia, życzliwości innych można osiągnąć dno i czasem tam się odnaleźć w specyficzny sposób.
Lotos pojęłam, chyba.
Ona zazdrościła tej gwiazdce, a była szarą myszką, taką się czuła. Później zaczęła szaleć i się stoczyła, tak?
Ona nie była największą gwiazdą w klasie, tylko na nią codziennie spoglądała.
Bo ja na początku, odczytałam sobie, że narratorem jest facet, który patrzy na gwiazdkę i relacjonuje. A to dziewczyna, z boku. A czemu tak pomyślałam, to nie wiem, bo jak teraz patrzę na wiersz, to Twoje wyjaśnienie ma sens.
laura123 Tak.
Lotos na szczęście żeśmy się dogadali. No, ale faktem jest, że wiesz dobry, jak napisałam wcześniej.
laura123 Dzięki lauro.
grawitacja
na początku
pojawił się kompleks niższości
spowodowany codziennym oglądaniem
największej gwiazdy w klasie - zrozumiałam, że u peela pojawił się kompleks?
potem uderzył w nią przypadkowy meteoryt
zmieniając w niej pojęcie wartości
pierwszy raz poczuła że jest czymś - to ''czymś'' trochę zastanawia, ale faktem jest, że zmieniło się jej pojęcie wartości, a skoro była gwiazdą, to chyba na gorsze?
zapadanie się w sobie
postępowało bardzo szybko
sprzyjała obojętna atmosfera
i utrata równowagi - utrata równowago, postępująca za zmianami.
osiągając dno
miała wszystko w dupie - to dosyć wymowne
ciemna materia wokół niej
zakrzywiła rzeczywistość
i głowy zmieniają się w główki
dumnie stojących członków
wyższych sfer - tego do końca nie rozumiem, ale domyślam się, że być może płacili, stąd te ''wyższe sfery''
Czyli wszystko pokiełbasiłam?
Wyższe sfery to tacy niby nieskazitelni, którzy jednak nie radzą sobie z chucią, bo czarna dziura ma ogromną siłe przyciągania .
No i chodzi też o skojarzenia.
Kapitalny i oryginalny ?
Dzięki Szpilko.
Dobre. Prawdziwe, o czymś i świetnie napisane.
Dzięki.
Lotos↔Dobrze napisane. Obrazowo.
No tak. Aż "czarna dziura" w końcu, z której nie można się wydostać:)↔Pozdrawiam:)↔%
Dzięki.
No tak, grawitacja potężną siłą jest, potrafiącą ciągnąć w dół, zwłaszcza jak od samego początku jest przeciwko nam. Niby niedobrze, ale w końcu się człek przyzwyczaja.
Interesujący wiersz.
Pozdrawiam :)
Dzięki.
ale ładne
Puk, puk Lotos?
Nie mogłam nie sprawdzić Twojej "Grawitacji" i powiem Ci, że bardzo, bardzo na TAK❗
Przyznaję, że wersji miałam parę.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania