Grawitacja ciała

Siedzę w czerwieni,

która przykleja się do skóry

jak drugie serce.

 

Obok mnie — maska,

milcząca twarz z porcelany.

Patrzy na mnie bez oczu

i jest we mnie bardziej niż krew.

 

Dotykam powietrza

tak, jak dotyka się grzechu —

jak skóry,

którą mogę przeciąć palcami,

by zobaczyć, co się w niej ukrywa.

 

Grawitacja ciągnie mnie w dół —

ale to nie ziemia mnie woła.

To szept w moich żyłach,

który przypomina mi twój smak.

 

W tym ciasnym pokoju

jestem wszystkim:

klatką i ptakiem,

ostrzeżeniem i pocałunkiem,

ostatnim światłem przed nocą.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania