Grażdanin Iwanow
Lokator Iwanow spał dłużej niż zwykle. Śniła mu się złota plaża, lecz blade światło sączące się przez brudne firanki wprost do odemkniętego oka przypomniało mu, że jest nie nad Adriatykiem, ale obok pustej lodówki. W kuchence nie płynął gaz, przez lufcik dochodził odór nie wywożonych śmieci. Mężczyzna spojrzał na mapę świata przy łóżku, właściwie tylko jedno państwo, tak duże, że trzeba było pokręcić lekko globusem, aby je ogarnąć w całej okazałości: ze wschodu, przez jedenaście stref czasowych. Na dole widniała atramentowa plama, psująca doskonały kształt granic imperium.
— Tatusiu, odbierzemy? — spytał dziecięcy głos.
— Odbierzemy, przyłączymy — odpowiedział mężczyzna z dumą na twarzy.
Komentarze (16)
Przykra prawda o ruskich...
jak na plaży, to można zdobyć plażę
*jak nie ma
zsrrknight
Ano można:od lądu (Dunkierka), lub morza (Normandia). ?️
Mój komentarz będzie trochę nie na temat, bo mimo, że tekst nie do śmiechu, ja miałam z nim śmieszną przygodę.
W tym zdaniu zamiast "oka" przeczytałam "okna":
"Śniła mu się złota plaża, lecz blade światło sączące się przez brudne firanki wprost do odemkniętego oka przypomniało mu, że jest nie nad Adriatykiem, ale obok pustej lodówki".
I wtedy pomyślałam: Aha... Skoro światło sączy się przez firanki do okna, to znaczy, że nie jest to światło z zewnątrz, a z wewnątrz pomieszczenia. I dalej: skoro jest tu wspomniane, że lodówka jest pusta, to na pewno światło pochodzi z tej lodówki. Lodówka jest pusta, widać to, bo jest też otwarta, a światło z lodówki sączy się przez firanki DO okna... Ale fajny pomysł!
O, tak pomyślałam...
Pozdrawiam:)
Trzy Cztery
Jak ja Ci zazdroszczę wyobraźni siedmioletniego dziecka!
Pisałem już kiedyś i powtórzę: nie trać złotych myśli na komentarze, które jak dym ulatują donikąd kominem, ale zamień je w poezję i prozę, tylko nie więcej niż 500 słów, bo dłuższych opowiadań nikt nie czyta. ?
Okno pasuje bardziej niż oko, a źródłem światła mogło być cokolwiek: pusta lodówka, piszcząca bieda, jego łysina, bo przecież zdejmował na noc perukę, a może nawet posmarował sobie czółko papierkiem od margaryny, żeby lepiej się błyszczało. So many possibilities, so little time. ?
Narratorze, nie masz czego zazdrościć. Twojej wyobraźni niczego nie brakuje.
Zniszczony, obolały świat i zwichnięty umysł człowieka. I obok - dziecko, które to zwichnięcie, kalectwo, przejmie. Czasem można próbować uciec myślą od tego, powszedniego dzisiaj obrazu, ale się nie da. Dlatego wróciłam, dopisałam te kilka słów.
Bolesne porozumienie pokoleń. Przejmujący tekst.
Rozwiazanie, ciekawe spostrzeżenie, którym warto się podzielić.
Mentalność mówiąc metaforycznie, można dziedziczyć. Syn karmiony słowami ojca, wyhoduje w sobie przekonanie, które na stałe wpiszę się w jego podwójną helisa. Gdy chłopiec dorośnie, przekaże to dalej. Bardzo mi się podoba tekst, gdyż jest ciekawy z powodu bieżącej sytuacji, ale również jest bardzo uniwersalny. Pod każdą rozpiętością geograficzną, młode umysły są zatruwane starczym gadaniem. Pozdrawiam
Vincent Vega, inspirowałem się trochę „Imperium” Kapuścińskiego. Mało który mąż stanu to czytał, a szkoda...
Narrator Mam na liście do przeczytania, jednak lista jest długa jak tasiemiec u wieloryba. ;)
Przerażająca wizja, tym bardziej przerażająca, że realna ?
Mój rosyjski znajomek, chwalca polityki Putina cosik mnie unika, chyba się wstydzi albo zapomniał języka w gębie.
Piątak ?
Szpilka, dla przeciętnego Rosjanina ważna jest integralność imperium: wielkość, jedność, potęga. To co włoży do garnka, w czym pojedzie do pracy, jakiej stacji będzie słuchać, schodzi na dalszy plan.
Dziękuję za przeczytanie, ale lepiej nie rozmawiaj na ten temat ze znajomymi: тише едешь, дальше будешь. ?
Narrator
Par excellence, dziwna mentalność ?
Spoko loko, nie rozmawiam przy stole o włosach, gdy przy nim łysy siedzi, chyba że łysy sam zacznie ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania