Grek
Znałem raz w Krakowie Greka
Który nie udawał
Nie nosił bujnej brody
Miast białych tunik leżały na nim
Przepyszne amerykańskie stroje
W rękach nie gościło też dłuto
A nowiutki telefon firmy jabłko
Grek ten nie wyglądał jak Grek
Wyglądał jak każdy inny na ulicy
Bo dzisiaj wszyscy już chyba
Grecy Niemcy Polacy i Rumuni
Wyglądają na ulicy tak samo
A jak się zapytało Greka
Czy ten jest Grekiem
To silił się na etruski uśmiech
I pytał o sens odpowiedzi
Wobec tego mój drogi powiedz mi
Czy ten Grek nieudający
Nie udaje przypadkiem Greka?
Komentarze (14)
Mnie to teochę rozbawiło. A zwłaszcza Grek udający Greka.
Ach, takiż był także między innymi cel tegoż wiersza :) Dziękuję!
Chyba nie żałowałeś se miodu :)
Nuncjusz, to pisałem na trzeźwo. Przyszedł mi pomysł do głowy jak byłem w muzeum Szymborskiej :D
Fajna rozkmina :) Czy Grek udaje kogoś innego, czy nie udaje Greka :) 5 :)
Dziękuję bardzo! ;)
Skutki globalizacji, zatracanie wszelkich tradycji i różnorodności państw. Przykre jest to, że coraz mniej ludzi dąży do indywidualności. Już sami nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy, jak Grek z Twojego wiersza. 5 :D
Dziękuję uprzejmie :)
Świetne zakończenie z tym kapitalnym pytaniem :D 5, bardzo mi się podobało :)
Rad jestem niezmiernie :)
Hehe, bardzo fajny wiersz. Rozbawił mnie, chociaż może nie powinien, bo ta jednolitość, w jaką wpadamy, jest po prostu przytłaczająca i przygnębiająca. Pomimo to i tak się uśmiechnęłam przy telefonie i jabłku :D Zostawiam 5, świetne masz pomysły :)
Ach dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że Ci się spodobał! :)
Dzisiaj Cie czytam z telefonu, jem xanax z pudelka i popijam zupa pomidorowa z paczki. I pada deszcz. A piszesz dobrze ;)
Smacznego! I dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania