Poprzednie częściGrindr i pierwszy anal

Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Grindr i lodzik w lesie

Cześć wszystkim. Na wstępie zaznaczę, że poznałem i pokochałem seks, nagość i pornografię dość wcześnie. Miałem wtedy może 7-9 lat (nie pamiętam dokładnie). Dziś trochę tego żałuję, ale czasu już nie cofnę. Ponad to uważam, że seks jest rzeczą ludzką i potrzebną, nie należy tego negować, a kształcić się w tym zakresie, by nie mieć później konsekwencji zdrowotnych, prawnych itd. Uważam również, że orientacja seksualna jest prywatną sprawą i nic na to się nie poradzi, jaka płeć ciebie pociąga, z tym człowiek się rodzi. Ja jestem osobą biseksualną i dobrze się z tym czuję. Imiona podane w tym opowiadaniu, są przypadkowe i nie prawdziwe, oczywiście by chronić dane osobowe w internecie. To chyba tyle tytułem wstępu, czas przejść do faktycznego powiadania.

Był to trochę chłodny styczniowy dzień, na zewnątrz leżał śnieg, a temperatura była poniżej zera, co w 2025 roku było już raczej rzadkością, przez globalne ocieplenie, ostatnio śnieg w mojej okolicy był chyba 5 lat temu. Od ostatniego spotkania z kimkolwiek minęły już z 3/4 tygodnie i znów zaczynałem odczuwać durzą potrzebę poczucia jakiegoś penisa w ustach. Włączyłem Grindr-a i szukałem kogoś chętnego do spotkania. Po jakichś 2 godzinach, próby znalezienia kogoś, zacząłem pisać z Bartkiem.

 

– Hej, czego tu szukasz? - napisałem

 

– Hej, fun, a ty?

 

– Ja podobnie, chętnie zrobię ci loda, byłbyś chętny.

 

– Jasne, a mogę też tobie zrobić?

 

– Pewnie, nie ma problemu.

 

– Masz lokum?

 

– Niestety nie, mam współlokatorów. Ale możemy zrobić to w twoim samochodzie lub w plenerze, mam las obok domu.

 

– Dobra, las mi pasuje

 

– Kiedy możemy się spotkać?

 

– Kończę pracę o 17 i wtedy mogę podjechać

 

– Ok

 

– Masz jakiś kocyk czy coś takiego? - zapytał

 

Zastanowiłem się chwilę i przypomniałem sobie, że mam gdzieś kocyk wodo odporny z jednej strony.

 

– Tak, mam- odpisałem

 

Po kilku godzinach Bartek napisał do mnie:

 

– Ok, za 10 minut kończę pracę, ogarnę się i mogę podjechać. Gdzie miałbym jechać?

 

– Dałbyś radę tu podjechać? Jest tu skrzyżowanie i drużka idąca w las - wysłałem mu lokalizację.

 

– Ok, nie ma problemu

 

Po jakichś 20 minutach napisał do mnie:

 

– Ok, jadę do ciebie, pokazuje mi jakieś 30 minut drogi

 

– Ok - odpisałem

 

Nastawiłem sobie minutnik i czekałem niecierpliwie. Gdy minutnik zadzwonił, nałożyłem buty i kurtkę, wziąłem kocyk i wyszedłem z domu na miejsce spotkania. Po chwili byłem na miejscu spotkania i czekałem na Bartka. Po chwili Bartek napisał, że dojeżdża, odpisałem mu, że ja już czekam na miejscu. Po jakiejś minucie podjechał srebrny Opel Corsa i zatrzymał się na poboczu, w miejscu które mu wysłałem. Podszedłem do samochodu i powiedziałem:

 

– Hej, to z tobą się umówiłem?

 

– Tak

 

Wsiadłem do jego samochodu i powiedziałem, że jak podjedzie w uliczkę po prawej stronie, to tam spokojnie możemy się gdzieś zatrzymać, bo nikt tam nie jeździ. Podjechaliśmy jakieś 100 metrów w las i wysiedliśmy z samochodu. Poszliśmy w głąb lasu, między drzewa i krzaki, tak by trudno było nas zauważyć. Rozłożyłem ten kocyk, który wziąłem z domu. Sięgnąłem ręką do jego spodni i poczułem jego penisa, nie wydawał się jeszcze w pełni twardy, ale całkiem gruby. Rozpiąłem mu spodnie i ściągnąłem na połowę ud, następnie zrobiłem to samo z jego niebieskimi bokserkami. Bylem już mocno napalony. Wtem moim oczom ukazał się jego twardy i całkiem spory penis (na oko miał z 15-16 cm). Przełknąłem ślinę z podniecenia i wziąłem go do ręki, był gorący i twardy. Zsunąłem mu napletka ręką, po czym zacząłem sobie go wsadzać do buzi. Zacząłem mu robić loda, z początku powoli, ale byłem bardzo napalony i szybko zwiększyłem tępo, wsadzałem go sobie jaja. Na chwilę spróbowałem wsadzić jak najgłębiej i poczułem jego żołądź na podniebieniu, co zaczynało wywoływać odruch wymiotnemu, ale po chwili wyjąłem go z buzi by odetchnąć i znów wziąłem się za obciąganie. Jego penis smakował fenomenalnie. Po chwili wyjąłem sobie jego penis z buzi i wstałem, wtedy od Bartek rozpiął mi guzik od spodni, następnie rozporek i ściągnął mi spodnie z majtkami gdzieś na wysokość połowy ud. Mój twardy jak skała kutas stał już w pełni i czekał na niego. Bartek uklęknął i zacząłem czuć gorąc wokół penisa, zamknąłem oczy by zwiększyć doznania, było to niesamowite, nie znam słów by opisać to co wtedy czułem na penisie. Każdy jego ruch wywoływał częściowe spięcie każdego mięśnia w moim ciele, ciężko było mi oddychać, było to niesamowite. Po jakimś czasie, przerwał, a ja znów wziąłem się za jego twardego penisa, wsadziłem go z powrotem do ust zassałem powietrze w buzi, by zwiększyć przyjemność dla Bartka i tak ciągnąłem mu przez jakiś czas. Wpadłem w trans, nie czułem już w ogóle zimna, czułem jedynie jego penisa w ustach. Nagle poczułem jak jego penis zaczyna pulsować, wysunąłem sobie część jego penisa z ust zostawiając żołądź i poczułem jak, penis Bartka zaczyna tryskać gorącą spermą w mojej buzi. Część jego spermy trafiała mi na język, część prosto w ściany gardła, o mało się nie zakrztusiłem, ale na szczęście wtedy jego wytrysk dobiegał końca i wyleciało jeszcze tylko trochę spermy na mój język. Wyjąłem jego penisa z ust i przełknąłem ślinę wraz z jego spermą. Następnie wsadziłem znów jego penisa do buzi, wysysając i wylizując go do czysta. Wtedy popatrzyłem na niego zadowolony, Bartek wydawał się jak by na haju. Ewidentnie było mu bardzo dobrze. Po chwili wrócił do siebie, podciągnął majtki i spodnie, zapiął się. A ja zrobiłem w tym czasie to samo. Wstaliśmy i poszliśmy do jego samochodu. Podziękowaliśmy sobie za lody, po czym Bartek wsiadł do samochodu i pojechał. Ja patrzyłem, jak odjeżdża. Po czym, gdy jego samochód zniknął w pola widzenia, wróciłem do domu. Byłem zmarznięty jak nie wiem, ale miałem to gdzieś. Bo głównie panowało zadowolenie z dobrego spotkania z Bartkiem i poczucie zaspokojenia.

Następne częściGrindr, obciąganie i anal

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania