Poprzednie części: Grüner Camp
Grüner Camp
kupiłam sobie białe trampki, a on
wczoraj prosił abym szlifowała z nim felgi
czarne opony nabrzmiały od obietnic
to twoja droga – powiedziałam nie patrząc
w jego oczy
nie pamiętam jak wygląda, dzisiaj jestem
odnalezioną muszlą małży, skropiona
słoną wodą zapominam o gorącym piasku
stopy, poparzone stopy
czują drewniany podest, spójrz jak parują liście
na czereśni, jak delikatne kwiaty zapowiadają
soczystą ucztę
czekamy na słodki miąższ i twarde pestki
kto z nas potrafi zatrzymać drgania
niewinnych pyłków, pręcików
poranka, który właśnie się obudził
9 maj 2021
Komentarze (4)
,,Ale czad! Końcówka jak u Ashberego, nie mogę przestać czytać. Świetne🤩😍"
Cóż to najpiękniejszy komentarz jaki kiedykolwiek dostałam. I chyba jedyny jaki pamiętam:) mam czasem problemy z pamięcią. Operacja i takie tam dziwne problemy neurologiczne z nią związane. To komentarz z Nieszuflady. Nie wymyśliłam go, bo i po co. ,, Nie mogę przestać czytać" tak napisał Arek Kopański. Nic więcej nie potrzebuję:) zaraz wstawię na Tictoka. Jaka tam jest mieszanka ludzi. Większość to żeby 🤪😂😂😂🙈
Większość to zjeby*
Ale ja też mam nierówno pod sufitem:) i to jest właśnie interesujące. A już te nigeryjskie opowieści o starych babciach spółkujących z młodymi czarnymi Afrkanczykami 😂 normalnie rozwalają mi mózg:)) ja zresztą nie lepsza hmm....
Codzienne jakiś czarny Nigeryjski mężczyzna chce mnie mieć. No wiadomo po co 😂😂😂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania