Grobycz
ta wieś to stare sirocco przerobione na deloreana.
jeśli możesz tym skoczyć w przeszłość – to wyłącznie
do czasów licealnych. a byłeś gnębiony w tej szkole.
przyszłość też nie będzie w różowych barwach:
zawitasz jedynie w takiej, w której już nie żyjesz.
a po co ci oglądanie piszczeli i larw?
zabili mnie w tej wsi za podszywanie się pod sołtysa.
próbuję się odrodzić,
za każdym razem dzięki innej kobiecie.
niestety, tytłam je i trawię od środka, zamiast
różowiutkiego bobasa umazanego płynami ustrojowymi
– wychodzą kiszki "nosicielek".
to brzydka Wieprzorynka, jedynie dla niegrzecznych dzieci.
tłuszcz na haftach
i wewnątrz krytych strzechą smartfonów,
telewizory ogacone słomą.
Komentarze (3)
przypomina mi trochę Salto Konwickiego, film. Sam lubię wieś, cofanie się w czasie. Wolę tą, gdzie wyjeżdzałem na wakacje. Myślę , że teraz takie coś to w mieście, wsie są na poziomie. Wiem, bo jeżdże często do rodziny. Tam się jeszcze pracuje na swoim, co prawda to ginie. A dzieciki jak w miastach, więc przyszłość będzie kiepska. Ale to na marginesie. Twój wiersz autorze ma klimat. Pozdrawiam
Jeju... nie pamiętam, czy znam "Salto" Konwickiego.
Florian Konrad to nic straconego, można sobie na cda obejrzeć, takie troche życie na wyrost, granie, tak mi się skojarzyło
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania