Smutna przyszłość ateisty
Gdy bezpowrotnie tracisz wiarę,
miłości Bożej nie chcesz ufać,
paskudnym typem znów się stajesz,
bo jesteś w mocy złego ducha.
Kiedy ateizm mózg ci trzebi,
czeka cię życie gnuśne i złe,
już nie odróżnisz zbóż od plewy,
błądzisz jak ślepiec w rannej mgle.
Komentarze (23)
Dziękuję za anonimowe oceny.
Hehehehhe, sam se postawiłeś, milaczku ¬‿¬
moralizowaniem trąci wściekle,
oby ten autor sam nie sczezł w piekle ¬‿¬
Jeśli szukasz sensu życia,
lecz unikasz czczych morałów,
to mądrości jest skarbnicą,
głaz omszały na dróg skraju.
Ateiści już tak mają,
o cudze dusze bardziej dbają.
Dobranocka
czcze morały chętnie prawi,
może Bóg go ułaskawi? ¬‿¬
Dobranocka
religianta pycha zżera,
chciałby odbić się od zera,
a tu grzechów kupa cała,
oj, pokażą w niebie wała ¬‿¬
Nie narzekaj na morały,
lecz przeczytaj wierszyk cały,
a kiedy sumienie wzruszy,
módl o spokój własnej duszy.
moja dusza dawno w niebie,
proszę ja Ciebie,
ciało żyje se bez duszy,
ciała wierszyk nie poruszy ¬‿¬
spillo (szpilka II)
Chyba prosić już nie muszę,
żebyś strzegła własną duszę.
(Tę co niby już jest w niebie)
Idę na mecz, ciao, miło się pisao ¬‿¬
Papatki.
Haha... dobrze, że ktoś pisze takie teksty wierzący myślą, że mają przewagę, bo szerzą strach i szukają wrogów, jak i tego zabraknie, wiara straci sens.
A może jednak to nie straszenie, ale proza życia. Tak mi się wydaje, bo inaczej wiersz nie powstał. Ale szanuję oczywiście Twoje zdanie. Pozdrawiam.
Bełkot nawiedzony mózgownicy tak pełnej wiary, że brak w niej miejsca na wiedzę, choćby o istocie ateizmu. Wskutek głębokiej ignorancji w rymowance opluł boga, który jest przecież, ze względu na wiedzę, ateistą.
Słusznie zauważył Piłsudski, że religia jest dla ludzi bez rozumu. Ten tu tego żałosnym przykładem.
Bogumiły, Bogumiły.
Paciorku, Ustawileś tow. Gejarka tam gdzie ateisty, bo podobny jak ty przymuł nie odróżnia marihuany od konopii.
Ty tych plew od zbóż też nie odróżnisz, bo trawy to nie zboża a plewy od nich odpadają.
Wróbel już odróżni, co świadczy o jego trwaniu w wierze o czym zapewnia ćwierkając pacierze.
Zatem by wierzyć starczy być ledwo głupimi, zaś by nie wierzyć, to całkiem głupim jak Einstein, Skłodowska czy Jezus z Maryją.
I tak ci dopomósz buk😄
Bardzo miło, że wpadłeś, przeczytałeś i zrozumiałeś treść wiersza, chociaż mam wrażenie, że nie do końca, ale nic to. Pozdrawiam.
Dobranocka
masz wrażenie..., tak mają, którym brakuje rozumu.
Uważaj abyś nie wylądował jak jeden z nieszczęśnikami w porannej mgle. Wedle twego rozumienia, niewierzący.
ireneo dziękuję za ten komentarz. Teraz to mam już całkowitą pewność, że nie zrozumiałeś treści wiersz. Ale widocznie, jak dzielili rozumem, to byłeś na wagarach.
Kolejny belkot, ta całkowita pewność.
Wypowiadałeś się z pomówień, których genezą była niecałkowita pewność?
Nie załamuj się i trwaj aż będziesz miał pewność I tak ci dopomósz buk, paciorku.
Co odzywka, to ekshibicjonizm twojego zdefektowanego intelektu.
Na rozum, to się może i nie załapałeś, drogi czytelniku, ale jakieś resztki sumienia się tam gdzieś kołaczą, skoro skromniutki wiersz, pozbawiony jakichś wyszukanych metafor, tak bulwersuje. Czy to należy uznać za pozytyw, okaże się później, pozdrawiam.
No ale tak czasami trzeba, waliś słowem, jak cepem, niczym jakimś obuchem w skroń uśpionego głupca, którego życie przypominana istnienie żywego trupa, zombii z horroru. Bo na początku było słowo. A na metafory przyjdzie czas później, gdy zapanuje już pokój i sprawiedliwość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania