Gryf
przelatując nad głowami
odważnie przysiadł
wpił się pazurami w drewno
pilnował cierpkich nut
szarpanych goryczy
wysysał resztki trącając rdzawe struny
ujęłam go delikatnie strącając przeszłość
wyczekiwał
pierwszego oddechu
przelatując nad głowami
odważnie przysiadł
wpił się pazurami w drewno
pilnował cierpkich nut
szarpanych goryczy
wysysał resztki trącając rdzawe struny
ujęłam go delikatnie strącając przeszłość
wyczekiwał
pierwszego oddechu
Komentarze (3)
Za dużo jak dla mnie "przelatując nad głowami odważnie przysiadł". Wyobraźnia mnie poniosła i niestety, nie z korzyścią dla wiersza. :(
Wezmę go za fraki, kopnę w .... i niech leci. Może dogoni Twoją wyobraźnię :)
Polaroid Wierzę Ci. Ty już potrafisz robić z wierszem co chcesz. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania