Grzaniec przed Manekinem
jesteśmy w aucie
deszcz puka w okna
otulasz moje dłonie
chuchasz
miasto odbite w kubku z grzańcem
goździki igrają z imbirem
a ty ze mną szukasz
przyczyn skutków
filuternych spojrzeń
razem
tu i teraz
tarmosimy Wszechświat za wąsy
czytamy wiersze
z iskrami tańczącymi w oczach
Manekin do nas mruga
Komentarze (19)
razem
tu i teraz
tarmosimy Wszechświat za wąsy
czytamy wiersze
z iskrami tańczącymi w oczach
Manekin do nas mruga
Ach ta podzielnośc odwagi
Przecież nie wszystko na raz. Podziel na etapy i podzielność zbędna
jesteśmy w aucie
deszcz puka w okna
otulasz moje dłonie
chuchasz - z tej strofoidy bym zrezygnowała, niczego tak naprawdę nie wnosi. wiem, że chodziło o porę roku, ale w aucie raczej nie jest zimno, więc chuchanie dosyć groteskowo brzmi
miasto odbite w kubku z grzańcem
goździki igrają z imbirem
a ty ze mną szukasz
przyczyn skutków
filuternych spojrzeń
razem
tu i teraz
tarmosimy Wszechświat za wąsy - wszechświat małą literą, skoro całość bez wielkich i bez interpunkcji
czytamy wiersze - no i tutaj czytanie w aucie wierszy... nie przekonuje i są lepsze miejsca na czytanie wierszy
z iskrami tańczącymi w oczach
Manekin do nas mruga - manekin też małą literką
Tytuł też z małych, żeby wszystko miało ręce i nogi...
Reszta jest ok. Podoba mi się.
Dzięki, Grafka. Manekin z małej nawet jeśli jest to nazwa restauracji?
Laura Alszer↔Pomimo przydatności chuchania, to taki... przytulny wiersz.
Najbardziej:
"miasto odbite w kubku z grzańcem / tarmosimy Wszechświat za wąsy" 😀
Dekaos Dondi Dziękuję 😊
Laura Alszer, jeżeli wszystko małą literką, to jak najbardziej
Grafomanka Oki rozumiem, dzięki. Idąc tym tropem... imiona też z małej powinnam pisać?
Laura Alszer, ja tam piszę, jedynym wyjątkiem są odniesienia do Boga
Laura Alszer zostaw dużą literę w Manekinie, tym bardziej że chodzi o nazwę. Nie wszystko piszemy małymi literami, jak słusznie zauważyłaś, nawet jeśli w wierszu nie ma interpunkcji. Oczywiście wolny wybór.
Grafomanka Nie widzę tego z małej... zostawiam z dużej
Mak Zostawiam, bo jak zapisałam z małej to aż mnie w oczy kłuło. Dziękuję, Mak.
Laura Alszer, jak uważasz, przecież ja nie zmuszam, jedynie sugeruję... w sumie można tytuł nakreślić na nazwę lokalu... ale to nieważne
Grafomanka Co masz na myśli?
Grafomanka Wziąć nazwę w cudzysłów?
Laura Alszer, a wiesz, jak pierwszy raz przeczytałam o tym manekinie, miałam przed oczami taki fajny obrazek... że ten manekin w sukni ślubnej i że to nawiązanie do jakichś ważnych wydarzeń w życiu. I wydało mi się to tak subtelnie, delikatnie podane...
Grafomanka Ta interpretacja mi się podoba, mimo, że nie to miałam na myśli
Bywałem stałym gościem w tamtym miejscu wieki temu, kiedy knajpa nazywała się
- Łańcut - Och! To były dobre czasy.
5.
NO!
Znam tylko pod nazwą Manekin. (Polecam krem z borowików podawany w chlebku)
Dziękuję, że wpadłeś.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania