grzeszki

czuła się przy nim jak u starej ciotki. która wylizywała do ostatniej kropli skórkę z wędzonej makreli. potem nic nie czuła. od tego są monodramaty. aby coś czuć musi być most. ochota. rozbierała jej nocne marki. lenistwo jako grzech leżało pod tą samą kołderką.

 

grzało się.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania