grzeszki
czuła się przy nim jak u starej ciotki. która wylizywała do ostatniej kropli skórkę z wędzonej makreli. potem nic nie czuła. od tego są monodramaty. aby coś czuć musi być most. ochota. rozbierała jej nocne marki. lenistwo jako grzech leżało pod tą samą kołderką.
grzało się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania