Grzeszne marzenia

Siedzimy obok siebie

Wsłuchani w rytm piosenek

Marzeń śpiewanych o tobie,

Pragnieniach, dotyku, twym ciele

O więzi i bliskości, co siedzą w mojej głowie

O myślach, tak grzesznych bardzo,

O których nigdy się nie dowiesz

Może nawet złapię cię za rękę

I nie puszczę przez dłuższą chwilę

Może umysł zadrży z przyjemności

Takich chwil było już tyle...

A tymczasem jesteś tuż koło mnie,

Próbuję wyłuskać słowo po słowie,

Pod twardą skorupą ukryte pragnienia

Pragnienia, o których nigdy wprost nie powiem

Może kiedyś włączysz gramofon…

Twoje ciało zadrży w endorfinach,

Może kiedyś otulisz piosenką,

Którą piano gra oksytocyna

A tymczasem muzyka gra głośno

Zagłuszając moje pragnienia

Na czołówkę jadę z realnością

By w wypadku zginęły grzeszne marzenia

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aeliora 2 mies. temu

    Voyager💖
    Rozbrajasz mnie

  • Sokrates 2 mies. temu

    Ładny wiersz, ale nie łapię sensu tych słów "Na czołówkę jadę z realnością" w zakończeniu. Może mnie uświadomisz?

  • S.Voyager 2 mies. temu

    drogi Sokratesie, dziękuję za miłe słowo. Wiersz jest o grzesznych marzeniach, pożądaniu, napisany pod wpływem scen i zdarzeń oglądanego filmu, a czołówka z realnością to po prostu przebudzenie z tych marzeń i powrót do życia codziennego

  • Sokrates 2 mies. temu

    S.Voyager Bardzo dziękuję za wyczerpujące wyjasnienie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania