Guaraná Antarctica proszę pana
nie ma sensu rozpamiętywać
jak do tego doszło
że portret nad twoim łóżkiem
dzisiaj z nas drwi
siedemdziesiąt dwa samoloty z papieru
wylądowały uderzeniami serca
bezsennością wierszy
i znowu czuję smak guarany
gdy wracam w to miejsce
gdzie wypaliłeś mi siebie w źrenicach
tylko po to by zgasnąć
Komentarze (10)
Syndrom Juranda ze Spychowa. 5
Oczy przecieram. Chyba zapiszę to w kalendarzu. Dzięki, Grain.
Witaj Laura🙂
Niewątpliwie na piątaka z koroną.
"dzisiaj drwi z nas" - czytam: dzisiaj z nas drwi.
Miłego dnia.
Witaj, Powracająca 🙂
Namówiłaś mnie, faktycznie lepiej brzmi.
Dziękuję za odwiedziny.
Miłego dnia
Że też tylko 5 gwiazdeczek można przyznać...
Grisza... puszczam oczko 😉
Podoba mi się mrugnięcie do tamtej guarany sprzed paru miesięcy. :)
Dziękuję, Amnezjo 🙂
Laura Alszer ↔Tak to bywa w tym życiu ze źrenicami, w których wiele może zgasnąć:)
Pozdrawiam🙂
Dekaos Dondi Tak bywa. Dziękuję, że wpadłeś. Pozdrawiam, Dekaosie 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania