gusła
garbus stoi nad porzuconą ikoną
odbity obcas podkreśla uśmiech
niedaleko idol tłuszczy
snuje wizje początku i końca
dzwony kłócą się o miejsce
w imię tego samego cielca
do kapeluszy wpadają resztki
modlitwa o deszcz do głuchego boga
odbija się w pustych korytach
pragnienie jeszcze nie pali krtani
kiedy oczy zamienią się w pył
nie będzie już krzyku
wschód zastąpi zachód
zostaną karpy i stalowe szubienice
zawiśnie na nich pustka
cień będzie luksusem
kaci katów upadną jako ofiary
ikona szepcze do uszu nad garbem
nie powie tego nikomu
zapisze w martwym języku
przesłanie do nikogo
tanie horrory wyłażą z obrazów
gdy głupcy głupcom gotują bigos
Komentarze (4)
Świat się skończy i nie będzie niczego.
Ciekawie, ciekawie
3.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania