gwiazdeczko I
moja gwiazdo o promiennych oczach
i pięknym niewinnym spojrzeniu
dlaczego wybrałaś sobie taką dżdżystą porę?
i odpłynęłaś potokiem łez w świetle księżyca?
ja wciąż widzę twoją twarz choć nigdy jej nie widziałam
wciąż słyszę twój głos choć nigdy go nie słyszałam
jak rusałka wodna maleńki wróbelek
zawitałaś na chwilę
krusząc moje serce łamiąc moją duszę
gdzie jest mój maleńki motylek?
Następne części: gwiazdeczko II
Komentarze (2)
Wiersz iealne na letni wieczór.
Pamiętam, że pisząc ten wiersz miałam jakieś dziwne no raczej niezbyt letnie uczucia. Dziękuję za odwiedziny <3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania