Gwiazdka
Niebo nad Ziemią usłane gwiazdami
Mocno przytwierdzonymi do nieboskłonu
Pośród nich tylko jedna wyrusza w podróż
Jakby natchniona przemierza kosmos
W pewnym momencie zniża swój lot
Tym przemieszczaniem zaciekawiła wielu
Czyżby proroctwo miało się spełnić?
Zapowiadające przyjście Mesjasza
Jej śladem kroczy trzech mądrych Króli
Omijają wioski, miasta, bogate dwory
Przystanęli, kiedy zawisła nad stajnią
Widoczne jej droga dobiegła końca
Przez drzwi i szpary światło się sączy
Jasność wychodzi od dziecka w żłobie
Blask przegania nie tylko ciemność
Maleństwo jest boskie od narodzenia
Królowie składają pokłon, wręczają dary
Komentarze (4)
Maleństwo nie jest boskie od tego, że się narodziło, a raczej urodziło, następstwo czasu.
Trzech króli wystarczy. Nigdzie nie ma wzmianki ani o ich wzroście ani o mądrości, ewentualnie: trzech pobożnych króli.
Trzech Króli. Ani trzech. Ani króli.
Gwiazdy na firmamencie, mocno przytwierdzone przykręcone na gwint.
Kłaniam się.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania