Trochę nie chciało mi się komentować ostatnio i widzę, że chyba nie tylko mi xD co tutaj tak cicho?
Doceniam, że się podjąłeś haiku, dla mnie to jedna z trudniejszych form.
Cicho, bo jak już Ninja zauważyłem, tu jest coś nie tak z krótkimi formami i one nie lądują na głównej. Mimo że reszta moich tekstów lądowała. Nie łapię algorytmu.
Ja też będę nadrabiał, za krótkie doby na ostatnie dni xD dzięki że wracasz 👌
Haiku ma inne wymagania, ale podoba mi się ten utwór po prostu jako miniatura liryczna. Sprawna, refleksyjna, akuratna.
Pamiętam, że kiedyś dodawałam znaków (jakieś gwiazdki czy kreski) żeby tekst się na głównej ukazał...
JagVetInte
Moje tu jakieś są na pewno sprzed lat, ale bardziej dokumentują niedoskonałą drogę do nigdy nieosiągniętego celu :D. Jeśli się wzorować, to na naprawdę dobrych twórcach. Znam takie dwie artystki (utytułowane), mogę Ci coś podrzucić na maila, jeśli podasz adres.
Jak miałabym krótko, i mocno upraszczając, powiedzieć w jakim kierunku iść do haiku...
Zaczęłabym od tego, że musimy pozbyć się "ja". Haiku nie opowiada o tym, co czuje autor, emocje wynikają z samego obrazu.
Punktem wyjścia jest migawka, utrwalona chwila, obserwacja konkretnej sytuacji lub elementu natury, w klasycznym haiku związana z kigo — czyli nawiązaniem do pory roku (akurat kigo u Ciebie jest).
W trzech wersach trzeba zestawić dwie płaszczyzny, dwa różne obrazy oddzielone cięciem (kire). Czyli mamy jakby migawkę zatrzymaną znysłami, cięcie oraz refleksję (satori). Satori to moment uświadomienia, olśnienia, poczucie sensu sceny.
W haiku nie nazywamy emocji, tu czytelnik sam musi je wywnioskować. Zapewne to prymitywne uproszczenie, ale starałam się oddać haikowy sens w najprostszy sposób.
Przejrzałam to co tu zamieszczałam. Niżej przykład mojego wyrobu :D (aczkolwiek, o ile te utwory mniej lub bardziej spełniaja definicję haiku, to podtrzymuję, że lepiej podpatrywać naprawdę dobrych w te klocki)
To samo źródło, co w Haiku, funkcjonuje jako Hokku;
czyli: otwarcie (kigo i kireji) tych obrazów, zamykające się w całej strofie jako konstrukt intuicji bez zasad.
Najprostszy sposób, aby to zrozumieć — Pierwszy wers (obraz natury), trzeci wers (dżwięk emocji), drugi wers (dynamika ruchu, tonu emocji) . W większej mierze, chodzi o zrozumienie samego modelu mentalności — jak kilka tygodni potrafiło je poczuć. Odnalazłem już swoje kokoronome...
Jag — chodzi o to, by złączyć trzy poziomy (forma+percepcja+mentalność) w jedną całość triadą!
Asteria, rozumiem, tylko to trudne... zawsze wplata mi się metafora, a tego nie można. filozofia polega na prostocie przekazania obrazu, przy czym to cięcie dla kontrastu... to naprawdę wyższa szkoła jazdy
»Haiku i tym podobne formy można wpisywać w wyobraźnię, szachami bez deski,
gdzie oba kolory ingerują nie dłońmi na wynik partii — to jest właśnie poznanie środka bez czasu (kokoro no me) , ingerujące ślepo w myśli«
Komentarze (46)
A gdzie to zginęło? Jag, jak robisz takie miniaturki to publikuj z innym długim tekstem. Potem w edycji usuwasz. Wtedy wchodzi bez czekania :)
Dobrze wiedzieć xD nom, człowiek uczy się całe życie... Dzięki za protip Ninja 👌
Trochę nie chciało mi się komentować ostatnio i widzę, że chyba nie tylko mi xD co tutaj tak cicho?
Doceniam, że się podjąłeś haiku, dla mnie to jedna z trudniejszych form.
Cicho, bo jak już Ninja zauważyłem, tu jest coś nie tak z krótkimi formami i one nie lądują na głównej. Mimo że reszta moich tekstów lądowała. Nie łapię algorytmu.
Ja też będę nadrabiał, za krótkie doby na ostatnie dni xD dzięki że wracasz 👌
JagVetInte stęskniłam się to i o, wróciłam :)
Dobrze wiedzieć jak to obejść.
Jagu, w rasowym haiku unika się czasowników, jeden wystarczy ¬‿¬
Okej, następnym razem będę wiedział, dzięki Szpilo 😏
Za konstruktywną szpilę? ಡ ͜ ʖ ಡ
Jagu
Ja tylko brzydów i wredów przyszpilam, ale tylko czasem...
sobie pozwalam ¬‿¬
Szpilka Bo takich trzeba wiesz...
Zawsze ಡ ͜ ʖ ಡ
Haiku ma inne wymagania, ale podoba mi się ten utwór po prostu jako miniatura liryczna. Sprawna, refleksyjna, akuratna.
Pamiętam, że kiedyś dodawałam znaków (jakieś gwiazdki czy kreski) żeby tekst się na głównej ukazał...
Okej, z tego co wiem, to się bardzo orientujesz w tym temacie. Właśnie Twój komentarz u Wampirka mnie zmotywował do próby.
Podasz linka do swojego Haiku? Spojrzę, spróbuję coś wyciągnąć.
JagVetInte
Moje tu jakieś są na pewno sprzed lat, ale bardziej dokumentują niedoskonałą drogę do nigdy nieosiągniętego celu :D. Jeśli się wzorować, to na naprawdę dobrych twórcach. Znam takie dwie artystki (utytułowane), mogę Ci coś podrzucić na maila, jeśli podasz adres.
JagVetInte
Jak miałabym krótko, i mocno upraszczając, powiedzieć w jakim kierunku iść do haiku...
Zaczęłabym od tego, że musimy pozbyć się "ja". Haiku nie opowiada o tym, co czuje autor, emocje wynikają z samego obrazu.
Punktem wyjścia jest migawka, utrwalona chwila, obserwacja konkretnej sytuacji lub elementu natury, w klasycznym haiku związana z kigo — czyli nawiązaniem do pory roku (akurat kigo u Ciebie jest).
W trzech wersach trzeba zestawić dwie płaszczyzny, dwa różne obrazy oddzielone cięciem (kire). Czyli mamy jakby migawkę zatrzymaną znysłami, cięcie oraz refleksję (satori). Satori to moment uświadomienia, olśnienia, poczucie sensu sceny.
W haiku nie nazywamy emocji, tu czytelnik sam musi je wywnioskować. Zapewne to prymitywne uproszczenie, ale starałam się oddać haikowy sens w najprostszy sposób.
Przejrzałam to co tu zamieszczałam. Niżej przykład mojego wyrobu :D (aczkolwiek, o ile te utwory mniej lub bardziej spełniaja definicję haiku, to podtrzymuję, że lepiej podpatrywać naprawdę dobrych w te klocki)
https://www.opowi.pl/haiku-1-i-2-a66262/
Tjeri jagvetinte0429@gmail.com
Tjeri o masz... I to jest piękne w tym. Opis utworu składającego się z 17 sylab, rozpisany na taką objętość informacji...
Brzmi dobrze. Ciekawie. Pachnie wyzwaniem, konkretnie. Hm...
kocio spragniony
niesie wiązankę mru miau
miłosny w noc wrzask
Jakoś stroi mi w take klime.
Jeszcze daleka droga przed nami xD
To samo źródło, co w Haiku, funkcjonuje jako Hokku;
czyli: otwarcie (kigo i kireji) tych obrazów, zamykające się w całej strofie jako konstrukt intuicji bez zasad.
Najprostszy sposób, aby to zrozumieć — Pierwszy wers (obraz natury), trzeci wers (dżwięk emocji), drugi wers (dynamika ruchu, tonu emocji) . W większej mierze, chodzi o zrozumienie samego modelu mentalności — jak kilka tygodni potrafiło je poczuć. Odnalazłem już swoje kokoronome...
Jag — chodzi o to, by złączyć trzy poziomy (forma+percepcja+mentalność) w jedną całość triadą!
Bez definicji, tylko czuciem.
Podoba mi się ten opis. Dzięki Noto za podpowiedź 🖖
JagVetInte, służę pomocą -:)
Notopech 🫡
Dlaczego nikt nie utworzył jeszcze LBn haiku? :)
bo haikupodobne pisze się łatwo, a haiku to już sztuka...
Grafomanka
tym bardziej wyzwanie
tylko dla wybranych i najlepszych :)
Asteria, ja tam nie czuję się na siłach, tym bardziej znając mistrzów haiku... ale jeżeli ktoś czuje się w tym mocny, to czemu nie...
Grafomanka
ja chciałabym sobie poczytać, dlatego pytam :)
Asteria, rozumiem, tylko to trudne... zawsze wplata mi się metafora, a tego nie można. filozofia polega na prostocie przekazania obrazu, przy czym to cięcie dla kontrastu... to naprawdę wyższa szkoła jazdy
A bo ja wiem 🤔 Asterio, może utwórz 😏?
JagVetInte
liczę na Kogoś innego :)
»Haiku i tym podobne formy można wpisywać w wyobraźnię, szachami bez deski,
gdzie oba kolory ingerują nie dłońmi na wynik partii — to jest właśnie poznanie środka bez czasu (kokoro no me) , ingerujące ślepo w myśli«
Chodzi tylko o przestrzeń.
Kokoro... Gdzieś to słyszałem już.
Okej.
JagVetInte, serce
Notopech Czekaj... Coś dzwoni.
Jeju. Jeszcze jak byłem młody i piękny.
Dragonball GT
Serce słyszy się w uchu, tak samo na aorcie, pulsującymi znakami
Notopech xD wiem wiem xD
Słowo. Kokoro.
Notopech https://zapodaj.net/plik-Wpl68Wwb5M
JagVetInte, no tak, tam właśnie leży siła bez siły -:)
Notopech Swoją drogą świetne Anime. Może nie aż tak dobre jak DBZ ale... Trzyma.
JagVetInte , jedna z moich ulubionych, jednak chwalę sobie serię filmową (bez anime), poświęconą ''batusaj''
Notopech a sprawdzę
''Rurouni Kenshin'' — wszystkie części warto zobaczyć -:)
''cisza przed marcem
czas zbliża mnie do ciebie
czuję widzę nas''
Jag, nie obraź się — tu masz myśli, zbyt czasownikowe.
Podejrzewam, że chodzi Ci o Dzień Kobiet.
Może tak?
cisza przed marcem
?
czuje w uczuciach
? — bez czasownika wklej coś w obrazowanie!
Bardziej osobiście.
Wiesz, to był eksperyment, pomysł z komentarza, sprawdzenie:) następnym razem, o ile będzie, będzie lepiej
JagVetInte, no spoko, ja tylko podpowiadam -:)
Notopech zbiorę wszystkie rady w jedno i poczytam, poprzyswajam 👌
JagVetInte, owszem, myśli to przyswoją, ale serce już nie — ciężko to połączyć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania