Ocena niedostateczna. Jak się już spuściło bombe, to warto się przyznać do tego. Ten wierz mnie przeraził. To moja indywidualna ocena. Może inni czytelnicy dostrzegą jakieś piękno w tym utworze. Każdy ma swój gust. Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka.
Juzery niegramotne musiałyby jeszcze znać pojęcie haiku, genezę haiku, etymologię haiku, mesje.
Że nie znają często, że to włoska: zmyślnym trzeba być, przewidującym.
I choćby między pierwszym a drugim haiku - wjebać im trzy gwiazdki, ale rozgraniczenia.
Między drugim a trzecim - ten zapieg powtówrzyć.
Tak szczerze to nie potrafię sobie niczego tutaj wyobrazić. Skoro haiku to od razu przychodzi mi na myśl Japonia. Zatem chryzantemy to symbol jesieni. Czuję tutaj ten japoński klimat. Jednakże rzadko przemawiają do mnie tego typu utwory.
D4wid Haiku ma określoną definicję realizacji.
Podobnie jak limeryki.
Bez znajomości tychże definicji nie rozumie się napisanego.
Ja tak mam z wierszami.
Dlatego ich nie komentuję.
refluks, o. To, to. Dokładnie. Znaczy ja uprawiam żałosną pseudopoezję czasem i komentuję też, ale pomijając te dwa ostatnie zdania, to żeś mu byczo wyłożył w czym rzecz.
Komentarze (30)
Ocena niedostateczna. Jak się już spuściło bombe, to warto się przyznać do tego. Ten wierz mnie przeraził. To moja indywidualna ocena. Może inni czytelnicy dostrzegą jakieś piękno w tym utworze. Każdy ma swój gust. Pozdrawiam serdecznie i miłego dzionka.
maga To są trzy utwory.
Mago.
refluks To zmienia postać rzeczy. Z piekła do nieba. Bo nieźle to teraz wygląda. Anuluje negatywa i zwracam honor.
maga Słowo klucz haiku, w tytule stoi, trzy wersy, pięć, siedem, pięć, je wersów dziewięć.
No.
A teraz niech maga mnie udobrucha.
(o co panu madze chodzi?) No, fajny jesienny trójpak. Zimny i ponury jak listopadowe niebo. Znaczy, że dobry. Pozdro.
Juzery niegramotne musiałyby jeszcze znać pojęcie haiku, genezę haiku, etymologię haiku, mesje.
Że nie znają często, że to włoska: zmyślnym trzeba być, przewidującym.
I choćby między pierwszym a drugim haiku - wjebać im trzy gwiazdki, ale rozgraniczenia.
Między drugim a trzecim - ten zapieg powtówrzyć.
*dla rozgraniczenia, pardą.
i **zabieg, bo za śpieszno - to z błędami.
Niemampojecia96 Dla ciebie los wyznaczył inne, w sensie bardziej ambitne zadanie, niż roztłomaczanie plebsowi czym jest beza.
Takie sobie szczerze mówiąc. Brakuje klimatu nieoczywistości.
A co powiesz na haiku cmentarne?
Obole złotych liści
na twarzach aniołów
z lastryko
Zaciekawiony Poczytaj definicje haiku.
Moje są klasyczne.
Nie dziwi mnie, że plebs się nie poznał.
Twoje jest do dupy. Kompleksowo.
Tak szczerze to nie potrafię sobie niczego tutaj wyobrazić. Skoro haiku to od razu przychodzi mi na myśl Japonia. Zatem chryzantemy to symbol jesieni. Czuję tutaj ten japoński klimat. Jednakże rzadko przemawiają do mnie tego typu utwory.
D4wid Haiku ma określoną definicję realizacji.
Podobnie jak limeryki.
Bez znajomości tychże definicji nie rozumie się napisanego.
Ja tak mam z wierszami.
Dlatego ich nie komentuję.
refluks Chodzi o sylaby?
Przyznam, że haiku jest interesującą formą i wymaga już pewnych umiejętności. W każdym bądź razie ja na pewno bym nie potrafił napisać poprawnego.
D4wid Dawid, masz defincję, dodajesz umiejętności liryzmowe, a ty takie masz i je haiku.
Weź spróbuj;
I limeryka też.
refluks, o. To, to. Dokładnie. Znaczy ja uprawiam żałosną pseudopoezję czasem i komentuję też, ale pomijając te dwa ostatnie zdania, to żeś mu byczo wyłożył w czym rzecz.
w sensie tu: Haiku ma określoną definicję realizacji.
Podobnie jak limeryki.
Bez znajomości tychże definicji nie rozumie się napisanego.
I trzeba sie nauczyć japońskiego. Jak większość ludzi nie rozumie tych zasad, to po co publikować te haiku.
maga, teraz trochę pieprzysz. Bo to jakby powiedzieć: ''jak większość ludzi to idioci, to po co próbować czynić sztukę na poziomie?''
bufonada
a nie haiku.
Aisak Poszłę do kąta.
Próba stanowi początek czegoś większego...i tego życzę ! :-) Pozdrawiam, trzy z plusem ;-)
Wstawiłem gwiazdki.
Żeby rozgraniczyć.
minął październik
zaczął się barani śpiew
ciepły sweterek
Aisak lata mijają
katarynka się kręci
miło mi w uszach
refluks Nie jest to klasyczne haiku, ale Aisak powinna zesrać się ze szczęścia.
Pierwsze i trzecie, drugie nie podoba mi się, kłóci się z logiką. Jeżeli para z ust, to mróz. a wtedy nie ma już liści...
betti Jeszcze nie mróz, ale już paruje z otworu gębowego z rana, a liście jeszcze w gorących barwach.
refluks muszę to zobaczyć, poczuć, wstać rano, to ostatnie najbardziej przerażające, ale czego się nie robi dla dobrego haiku...
Fajnie, że jesteś.
Tri-haiku jesienne o. Noż Halmar nie znała tej ciemnej strony Ryfluxa.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania