Kurczaki, a u mnie śniegu nic, li tylko czarny bruk... :(
Anonim27.01.2021
I to tak jest dzisiaj gdzieś w Polsce? U mnie zaspy po kolana aby wyjść za próg, przesłoniły skutecznie horyzont, bez łopaty do gościńca nie dotrze - chyba wpław, jak kto zna się jak to robić w zimnym puchu. Lub właśnie pod śniegiem.
Drugi hajkowiec ;)
Kuźwa, kiedyś "przeszedłem drugie haiku" w sylwestra
To była ekstrema, lakierki i skórzana kurtka na koszulę... ech, głupia młodość:)
Anonim30.01.2021
Ja czyniłem to wpław, tylko zanurzając do karku. Młodość taka jest a potem żal i takiej.
Yanko↔Drugi szczególnie na tak... z tym:li:)
Ale prawię, że dla J→Wojownika, łażenie pod śniegiem nie straszne.
Jeno na białe, podziemne misie, trza mieć baczenie i krwiożercze pingwiny :))
Pozdrawiam:)→5
Komentarze (14)
Kuźwa, kiedyś "przeszedłem drugie haiku" w sylwestra
To była ekstrema, lakierki i skórzana kurtka na koszulę... ech, głupia młodość:)
Pozdrawiam
Dzięki.
Dzięki.
Ale prawię, że dla J→Wojownika, łażenie pod śniegiem nie straszne.
Jeno na białe, podziemne misie, trza mieć baczenie i krwiożercze pingwiny :))
Pozdrawiam:)→5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania