Kiedyś się pasjonowałem ptasiarstwem. Dawno, dawno, oj, dawno to było ;)
Długą drogę przeszło Twoje haiku, to co teraz, z tym, co kiedyś, nie da się porównać. Oczyściła się forma, uprościły obrazy, ale to plusy, nie zastrzeżenia. Śledzę sobie haiku innych gdzie indziej. Ja uważam, że jest ogromny progres u Ciebie.
Ostatnie chyba najbardziej poetyckie. Grzywa kasztana niesie w dal spiew skowronka.
Ta 5 pierwsza ode mnie ;)
Pozdrawiam ;)
Witaj
Dziękuję, że siedzisz moje miniatury. Staram się, ale nic na siłę. Czy progres? Jeśli tak mówisz to się cieszę. Najlepsza w tym jest zabawa.
Pozdrawiam serdecznie
Twoje haiku z ptakami są urokliwe. Mnie najbardziej przypadł do gustu pierwszy, trzeci i piąty. Prawdopodobnie przyciągnął mnie kontrast i humor sytuacyjny - kolor upierzenia gila i rajski owoc, kwilące ptaszęta i obrzydliwe pędraki, będące wszakże ich pokarmem oraz wysypisko, a w nim biedacy i ptaki symbolizujące coś pięknego i ulotnego. Z chęcią przeczytam Twoje kolejne haiku. Pozdrowienia!
Dzisiaj, wracając, spotkałam na stacji rozkrzyczane mewy. Co one robiły na stacji, to nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że to chyba były turystki, bo wrzeszczały w innym narzeczu, zupełnie nie poznałam ich z daleka..
Hej jestem i ja :)
Nie być u Pasji na haiku a być na opowi to tak jak... No trzeba po prostu być :))
Moja opinia się powiela od jakiegoś czasu o twoich miniaturach, po prostu leżą mi bardzo.
Każdy obraz inny, choć motyw przewodni w tytule, to każdy ciekawy na nieco inny sposób.
Mnie najbardziej zaintrygowało to o wysypisku, jest naprawdę świetne, nie ujmując innym, ale tamto jakoś tak trafia fo mnie prosto w serducho.
Pięknie Pasjo!
Witam Maurycy
Miło cię widzieć i dziękuję za ciepłe słowa. Najważniejsze serducho, więc trzeba o niego dbać.
Muszę nadrobić piekarnię, bo czuję zapach.
Pozdrawiam serdecznie
Uwielbiam haiku. I niekoniecznie tylko te ortodoksyjne. Te, z naszego podwórka leżą mi nawet bardziej (czyli wg wymyślonego przeze mnie nazewnictwa haiku fusion :D). Twoje są naprawdę urokliwe. Najbardziej zapadła mi czwórka (zobaczyłam lekko zdziczały sad starego człowieka - nie wiem dlaczego akurat tak :)).
Pięknie.
Witaj Tjeri
Jak miło cię gościć i cenne słowa czytać o haiku fusion. Bo sztywne ramy powoli zanikają i haikowcy tworzą bardziej coś swojego.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę
Po ciężkim, z ludzką tragedią w tle, dzisiejszym dniu, przeczytać tych kilka maleńkich cudownych wersów, to jak powstać z popiołów.
Dziękuję :)
Pozdrawiam serdecznie.
Witaj Violet
Dziękuję i współczuję, że otarłaś się o tragedię i mogłam ci jakoś pomoc tymi miniaturkami.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Kropka ucałuj
Zadzwonię jutro
Prawie każdy przywołuje ptaki, które kiedyś miałam okazję spotkać.
U nas w bloku wykluły się w wentylacji na parterze Sikorski, widać ich żółte dzioby jak się tam zagląda. :)
Zacznij pisać pojedynczo, bo jak tu stawiać gwiazdki jak tylko pięć można a maluchów sześć czyli winno być trzydzieści a nie nędzne pińć ;c
Ukłony, a ten niższy za skowronka z koniem ;)
Witaj Ozar
Za bardzo nie rozumiem o co chodzi z tymi żywiołami? A układ adresów to 5-7-5. Ale już się odchodzi od tych sztywnych ram wersowych. Byle by nie przekroczyć 17 Dylan.
Miłego wieczoru
Pozostał mi tylko sad czereśniowy, w którym szpaki zebrały plony i jedynie pozostały zwiędnięte liście.
Całe szczęście, że twój tekst jest bardziej przyjemny od tego.
Pozdrawiam :)
Witaj przyjacielu
Nie jest tak źle chyba skoro tak fajnie przelewasz myśli. A sąd czereśniowy przypomina mi mojego dziadka. Nigdy nie zdążył zebrać winogrona, bo mu szlaki zjadły.
Pozdrawiam serdecznie
Oj jak miło, języki są cudowne, a ile robią krzyku. Czytałam o nich, że wszystko robią w locie. Nigdy nie lądują na ziemi. Dlatego w miastach na murach mają swoje gniazda.
Pozdrawiam
Komentarze (35)
Długą drogę przeszło Twoje haiku, to co teraz, z tym, co kiedyś, nie da się porównać. Oczyściła się forma, uprościły obrazy, ale to plusy, nie zastrzeżenia. Śledzę sobie haiku innych gdzie indziej. Ja uważam, że jest ogromny progres u Ciebie.
Ostatnie chyba najbardziej poetyckie. Grzywa kasztana niesie w dal spiew skowronka.
Ta 5 pierwsza ode mnie ;)
Pozdrawiam ;)
Dziękuję, że siedzisz moje miniatury. Staram się, ale nic na siłę. Czy progres? Jeśli tak mówisz to się cieszę. Najlepsza w tym jest zabawa.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam
Dziękuję za tą lekkość i pozdrawiam ciepło
Ów
Bardzo mi miło, że mogę czymś uszczęśliwić
Pozdrawiam
Dziękuję nawet za ten kicz. Miło cię gościć. Pozdrawiam serdecznie
Zawsze potrafisz ładnie skomponować komentarz. Dziękuję bardzo i miłego wieczoru życzę
Ładne ptasie haiczku.
Dziękuję
dworzec centralny
krzykliwe mewy jadą
nad morskie plaże
Pozdrawiam
Nie być u Pasji na haiku a być na opowi to tak jak... No trzeba po prostu być :))
Moja opinia się powiela od jakiegoś czasu o twoich miniaturach, po prostu leżą mi bardzo.
Każdy obraz inny, choć motyw przewodni w tytule, to każdy ciekawy na nieco inny sposób.
Mnie najbardziej zaintrygowało to o wysypisku, jest naprawdę świetne, nie ujmując innym, ale tamto jakoś tak trafia fo mnie prosto w serducho.
Pięknie Pasjo!
Miło cię widzieć i dziękuję za ciepłe słowa. Najważniejsze serducho, więc trzeba o niego dbać.
Muszę nadrobić piekarnię, bo czuję zapach.
Pozdrawiam serdecznie
Pięknie.
Jak miło cię gościć i cenne słowa czytać o haiku fusion. Bo sztywne ramy powoli zanikają i haikowcy tworzą bardziej coś swojego.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę
Dziękuję :)
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję i współczuję, że otarłaś się o tragedię i mogłam ci jakoś pomoc tymi miniaturkami.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Kropka ucałuj
Zadzwonię jutro
Powodzenia na zawodach amazonko
Proszę bardzo:)
U nas w bloku wykluły się w wentylacji na parterze Sikorski, widać ich żółte dzioby jak się tam zagląda. :)
No kto jak nie ty? U mnie też są sikorki gdzieś na dachu, a kotka nie schodzi z balkonu. Czatuje.
Pozdrawiam cieplutko
Ukłony, a ten niższy za skowronka z koniem ;)
Dla mnie oceny na drugim planie. Liczy się czytelnik i słowo i ukłon za Skowronka z koniem
wszystkiego dobrego
Za bardzo nie rozumiem o co chodzi z tymi żywiołami? A układ adresów to 5-7-5. Ale już się odchodzi od tych sztywnych ram wersowych. Byle by nie przekroczyć 17 Dylan.
Miłego wieczoru
Całe szczęście, że twój tekst jest bardziej przyjemny od tego.
Pozdrawiam :)
Nie jest tak źle chyba skoro tak fajnie przelewasz myśli. A sąd czereśniowy przypomina mi mojego dziadka. Nigdy nie zdążył zebrać winogrona, bo mu szlaki zjadły.
Pozdrawiam serdecznie
Wszystkie mają swój nieodparty urok, ale ta szczególnie do mnie trafiła nastrojem...
"miasto wieczorem
nad dachami gwar – koła
kreślą jeżyki"
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania