Ha! Fajna obserwacja, świetna miniatura.
Jednak w tym układzie nie do końca przekonuje mnie jako haiku. Kigo jest, układ sylab się zgadza (choć to akurat drugorzędne), ale brakuje mi wyraźnego kire. Obraz rozwija się linearnie, bez momentu odcięcia czy ruchu — pozostaje statyczny.
Gdyby zamienić drugi wers z trzecim, pojawiłoby się pęknięcie, a wraz z nim przestrzeń na refleksję. Z liczbą sylab zawsze można jeszcze pokombinować.
Dziękuję Tjeri
haiku to dla mnie najpiękniejsza forma w miniaturze
kiedyś więcej pisałam
w zeszłym roku nawet na warsztaty internetowe się zapisałam :) mega przygoda
Wydaje mi się, że daleko nam do prawdziwego, tradycyjnego haiku
nie rozumiemy ich kultury, obyczajów, myślenia, patrzenia na otaczającą przyrodę itd
najczęściej uprawiamy nowoczesną formę, nawet bez zgodności sylab
Kłaniam się nisko, zgadzam się z Twoim komentarzem i bardzo dziękuję za wpis :)
Asteria
Tak, na pewno nasze teksty nigdy nie będą dostatecznie blisko tych japońskich. Ktoś kto nie wychował się w kulturze zen, nie jest w stanie do końca jej poczuć. No i sam język. Tysiące słów na kigo, no i kireji — dla nas niemożliwe, nie mamy językowego noża. Ale uważam, że i tak jest fajnie, może nawet ciekawiej? Cięcie osiągamy strukturą, z kigo też dajemy radę, liczba sylab to bardziej symbol... Więc może ciało inne, ale ducha haiku można jakoś odczuć;). Serdecznie pozdrawiam!
Komentarze (18)
Pozdrawiam słonecznie Asie :)
wśród przebiśniegów
spod resztek śniegu
wypełzł ogrodowy wąż
za domem wygrzewa się
wąż ogrodowy
:))
w ogrodzie przecieka kran
pękła uszczelka
Krokusy też już są.
krokusy, hiacynty a nawet pokazują się tulipanki :)
Jednak w tym układzie nie do końca przekonuje mnie jako haiku. Kigo jest, układ sylab się zgadza (choć to akurat drugorzędne), ale brakuje mi wyraźnego kire. Obraz rozwija się linearnie, bez momentu odcięcia czy ruchu — pozostaje statyczny.
Gdyby zamienić drugi wers z trzecim, pojawiłoby się pęknięcie, a wraz z nim przestrzeń na refleksję. Z liczbą sylab zawsze można jeszcze pokombinować.
haiku to dla mnie najpiękniejsza forma w miniaturze
kiedyś więcej pisałam
w zeszłym roku nawet na warsztaty internetowe się zapisałam :) mega przygoda
Wydaje mi się, że daleko nam do prawdziwego, tradycyjnego haiku
nie rozumiemy ich kultury, obyczajów, myślenia, patrzenia na otaczającą przyrodę itd
najczęściej uprawiamy nowoczesną formę, nawet bez zgodności sylab
Kłaniam się nisko, zgadzam się z Twoim komentarzem i bardzo dziękuję za wpis :)
Tak, na pewno nasze teksty nigdy nie będą dostatecznie blisko tych japońskich. Ktoś kto nie wychował się w kulturze zen, nie jest w stanie do końca jej poczuć. No i sam język. Tysiące słów na kigo, no i kireji — dla nas niemożliwe, nie mamy językowego noża. Ale uważam, że i tak jest fajnie, może nawet ciekawiej? Cięcie osiągamy strukturą, z kigo też dajemy radę, liczba sylab to bardziej symbol... Więc może ciało inne, ale ducha haiku można jakoś odczuć;). Serdecznie pozdrawiam!
dokładnie tak jak piszesz
a może o tego ducha haiku tak naprawdę chodzi :)
Pozdrawiam
Pozdrawiam 🌻
:)
Warto zastosować, Asteria, bo nadaje głębi i zmusza do zastanowienia.
Pozdrawiam
Miło, że zajrzałaś Grafomanko
dziękuję
pisz, pisz, a nagle okaże się, że duch haiku od zawsze krążył wokół Ciebie :)
dzięki za zajrzenie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania