Hana Goldberg początek. rozdział 1.
Przemek siedział z Wiki w salonie, ogladal telewizje i czekal na Hane. Martwil sie o nia, bylo juz pozno a ona miala tylko 18 lat. Uwazala ze juz jest dorosla i nie potrzebuje opieki ale Przemek wiedzial swoje. Powiedzial ze sie zajmie Haną. Nagle uslyszam jak otwieraja sie drzwi. Spojrzal na nie i zobaczyl Hane.
-Gdzie ty bylas tyle czasu -zapytal z wyrzutem.
-Bylam u Leny.
-Hana jest pozno nie wiadomu kto teraz chodzi po ulicach.
-Dobrze nie dramatyzuj. Ide się polozyc bo jestem zmeczona.
-Dobrze. Jeszcze, Hana jutro bedzie impreza zapoznawcza o 18,nowy chirurg Piotr ma przyjechac. Bedziesz siedziala z nami czy pojdziesz do kogos ?
-Nie wiem jeszcze moze pojde do Leny.
-No okej. Dobranoc.
-Dobranoc.
Hana poszla do swojego pokoju, rozebrala sie i polozyla spać. Zaczęla jeszcze czytac ksiażkę ale sen ją zmożyl i usnęla.
Następnego dnia wstała poźno bo o 12. Wczoraj byla zmęczona. Zeszla do kuchni i zrobila sobie kanapki. Po jedzeniu poszla sie ubrac. Zalożyla czarne rurki i białą bluzkę. Wstąpila do lazienki zeby sie umalowac. Postanowila zadzwonic do Leny.
-Hej Lenka idziemy do CH ?
-Hej. No okej to o 13.30 w parku ?
-Mi pasuje. To do zobaczenia.
-No do zobaczenia.
No to mam jeszcze 20 min.-pomyslala. Usiadla na kanapie i zaczela ogladac tv. Spojżala na zegarek. Musiala juz sie zbierac. Wzięla skórzaną kurtkę i wyszla. Szybko doszla do parku. Lena już czekala.
-To co idziemy ?
-No jasne.
Droga minęla im szybko troche porozmawialy i pomilczaly.
-Musze kupic sobie jakas kiecke dzisiaj jakas impreza jest jakis nowy chirurg czy ktos ma przyjechac. Chce ladnie wygladac.-usmiechnela sie Hana
-Haha no dobrze to chodzmy.
Przeszly pare sklepow. Lena kupila pare bluzek. Nagle Hana zauważyła super sukienke. Czarna mini na ramiączkach.
-Tą muszę kupic-krzyknela.
-Piękna.
Po paru minutach wyszly z sukienka. Hana nawet nie przymierzala tylko odrazu wziela.
-To co wracamy ?-zapytala Lena.
-No już chyba pominnysmy jest juz prawie 17 a ja musze sie jeszcze wyszykowac.
-Bedziesz pieknie wygladala.-usmiechnela sie Lena
-Dziekuje- przytulila ją Hana
Doszly do parku, tam sie pożegnały i kazda poszla w swoja stronę. Gdy Hana wpadla do domu powiedziala szybko "hej" i poszla sie ubierac. Zalożyla nowa sukienke i czarne szpilki. Wyglądała obłędnie. Poszla do lazienki poprawila makijaż, potargala troche wlosy. Zeszla na dół.
-Jak wyglądam ? -obrocila sie kilka razy.
-Wow ślicznie. To zostajesz w koncu z nami ?- zapytal zdziwiony Przemek
-Tak. Postanowilam zostać.- uśmiechnęla sie Hana.
Goscie zaczeli sie schodzic. Nie bylo tylko Piotra. Hana uslyszla dzwonek do drzwi, poszla otworzyć. Gdy otworzyla drzwi az zaniemowila. Przed nią stal super przystojny mężczyzna w garniturze. Brunet z zielono-szarymi oczami i zarostem.
-Cześć Piotr- powiedzial Przemek ktory z nikad sie pojawil- wejdz.
-Cześć Przemek.-powiedzial Piotr
-To moja siostra, Hana.-przedstawil mnie Przemek bo ja nie umielam slowa wypowiedzieć.
-Hej, milo cię poznac- usmiechnął sie Piotr czym zwalil mnie z nóg.
-Heej.-tylko tyle zdolalam powiedziec.
Przemek zaprosil go do środka. Usiedlismy przy stole ja siedzialam na przeciwko Piotra.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania