​ Handlarze artystycznym towarem

Różnica między stroicielem fortepianów a kompozytorem, należy do namacalnych namacalności i oczywistych oczywistości. Ale jak jeden bez drugiego nie może istnieć i oboje są fachowcami w swoich branżach, to kompletnym nieporozumieniem jest zamiana ich ról. Zanim pękniemy ze śmiechu, wyobraźmy sobie, że do Bacha przychodzi naprawiacz klawiszy, siada za instrumentem, wyniośle i bezceremonialnie strofuje mistrza pouczając go w sprawach polifonii, a na deser wręcza mu instrukcję obsługi piszczałek pod tytułem zreperuj je sam.  Albo Beethovena, jak idzie do sklepu, kupuje parę desek, pół tony gwoździ, zanosi do domu i zbija sobie klawesyn.

Podobnie w literaturze: jeden jest oprawiaczem książek, a drugi je pisze. Tak jak jeden jest kulturalny, a drugi pracuje w kulturze. W tym miejscu zaczyna się robić ciekawie, bo zdaję sobie pytanie: kim jest obecny artysta. Osobą uprawiającą niewdzięczny zawód literackiego biznesmena? I odpowiadam: figurą na wskroś pragmatyczną; już nie twórcą, lecz jeszcze nie człowiekiem interesu.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • rozwiazanie 11.11.2023

    Pozdrawiam 👍

  • Grain 11.11.2023

    Tłumacząc z nerwinkowego na ludzkie: "Bo wy ludzie to głupie jesteście, nic nie rozumiecie z rzeczywistości,łykacie propagandę, tępi jesteście tak, że nawet nie wiecie, że jesteście tępi, ale teraz my, nerwinka to Wam tłumaczymy, wy głuptaski"

  • nerwinka 11.11.2023

    kulą w płot, matole

  • Józef Kemilk 11.11.2023

    Niestety ma to szerszy aspekt. Historyk bawi się w ekonomistę, humanista w lekarza itp..
    Pozdrawiam

  • Marian 11.11.2023

    Początek niezły, ale zakończenie nieco pokrętne.

  • nerwinka 11.11.2023

    poprawiłem

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania