Harmonia wsi

Na wiejskim niebie

chmurki jak baranki

zwiastują zawsze piękne poranki

kogut krzyczy wniebogłosy

swoim pieniem budzi wszystkich śpiących

 

Słoneczny promień

zahacza delikatnie

o wybujałą malwę

ździebełka traw

migocą kryształową rosą

 

Wszystko wkoło dźwięczy

ponadczasową harmonią

 

Na pergoli

pnie się nasturcja

z nutką melancholii

ciekawskie kwiatki

spoglądają przez kącik firanki

co porabia

pracowita panna Ninka

 

Pod strzechami

pachnie karbowanym drewnem

pragnienie gaszę kozim mlekiem

w piecu czeka swojski chlebek

 

Wspomnieniami odpływam

do dziecięcych snów

wielkich jak morze zbóż

 

Niegdyś rodzice

kosami ćwiartowali wielkie łany

a my z kuzynami

nurkowaliśmy w sianie

 

Dziś jestem oraczem

pługiem młócę w pocie i upale

hektar ziemi

moim najcenniejszym skarbem

 

Czasem kicham

odurzony pyłkiem kwitnącego żyta

 

Echo niesie

ryk basowy

to szczęśliwe krowy

stąpają do obory

w stodole

cichną wesołe jaskółki

 

Noc zasypia

pod pierzyną mgiełki

tylko biały owczarek

szorstko daje głos

kuny i myszy

zmykać mi stąd

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Domi123 godzinę temu
    Ojej... jaka sielanka, jakbyś pisał z innej epoki. "Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek".
  • Sokrates
    Ładne sielskie klimaty wsi z czasów dzieciństwa. Też często wspominam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania