Harmonia wsi
Na wiejskim niebie
chmurki jak baranki
zwiastują zawsze piękne poranki
kogut krzyczy wniebogłosy
swoim pieniem budzi wszystkich śpiących
Słoneczny promień
zahacza delikatnie
o wybujałą malwę
ździebełka traw
migocą kryształową rosą
Wszystko wkoło dźwięczy
ponadczasową harmonią
Na pergoli
pnie się nasturcja
z nutką melancholii
ciekawskie kwiatki
spoglądają przez kącik firanki
co porabia
pracowita panna Ninka
Pod strzechami
pachnie karbowanym drewnem
pragnienie gaszę kozim mlekiem
w piecu czeka swojski chlebek
Wspomnieniami odpływam
do dziecięcych snów
wielkich jak morze zbóż
Niegdyś rodzice
kosami ćwiartowali wielkie łany
a my z kuzynami
nurkowaliśmy w sianie
Dziś jestem oraczem
pługiem młócę w pocie i upale
hektar ziemi
moim najcenniejszym skarbem
Czasem kicham
odurzony pyłkiem kwitnącego żyta
Echo niesie
ryk basowy
to szczęśliwe krowy
stąpają do obory
w stodole
cichną wesołe jaskółki
Noc zasypia
pod pierzyną mgiełki
tylko biały owczarek
szorstko daje głos
kuny i myszy
zmykać mi stąd
Komentarze (4)
Ojej... jaka sielanka, jakbyś pisał z innej epoki. "Na głowie kwietny ma wianek, w ręku zielony badylek".
Dziękuję bardzo! Pozdrawiam :)
Ładne sielskie klimaty wsi z czasów dzieciństwa. Też często wspominam.
Dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania