Harówka

udajemy że nam dobrze tutaj

harówka zabiera cenny czas

nie pamiętam że na nic mnie stać

świat według wariata trwa rozciąga się

hiperbola market anegdoty pogawędki

ryby jedzą z ręki na patelni skwierczy

długi sen młodych pędów sosny

uciekam stąd kolejny wyjechał

byle dalej daleko nie stać się kaleką

 

upływa powoli z kaskadami życie

w dół jak krew z nosa czasem

płaczę kapie. płacę cenę każdego dnia

zamknięty wątek zamknięty świat

szukam ciekawej ciebie dziś historia

wczoraj jeszcze kochaliśmy się szaleństwo

dziś dziękuję za dzień w którym zjawiła się

postać kobiety oszalałem dla ciebie

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania