Hasam sobie w ogrodniczkach.
Bo skoro mi to nie było dane,
jeśli ukryło się za kontuarem,
a ja zerkam najdalej na długość nosa,
cudzego.
Jeśli ten nos jest mi tak bliski,
że nosi na sobie odcisk i piętno,
to wszystko mi jedno.
Zabij mnie, pomiń.
Niech ze mną zemrą wszystkie pierwiosnki,
te, których bałam się gdy dorosnę,
powyżej stołu. Wyżej niż krzesło.
Niech krzesła płoną, w liczbie czterdziestu,
ja wejdę po nich na setne piętro, moich urojeń.
I powiem sobie, że już się nie boję,
dopóki komuś jest gorzej ode mnie,
choć wiem, że to brednie.
Komentarze (10)
Czemu tego tekstu nie ma na głównej?
nie szukaj winnych
nie rzucaj błotem
skoro ci było dane
zrobić z siebie idiotę
Uśmiałem się do łez hahahahahahahaa
Wróć 6!
https://www.youtube.com/watch?v=vuo8kD5zF5I
Ty to jesteś DZIK,prawie jak DR ALBAN xd
A kiedy spłonie czterdzieści i cztery taborety, ziemię ogarną ciemności?
Wyjście naprzeciw przeznaczeniu, też to przechodziłem, ja wziąłem przykład z wędrówki "ryb powierzchniowych" na dalekim wschodzie to w ogóle się z tym nie szarpią, ci bardziej wierzący, że karma, to nie tylko ryż.
Dałem piątaka, bo czuję tu szczerość jakąś.
Co głównej, to podobno Twa twórczość ostatnimi czasy zaczyna zwabiać szemrany element i administracja bała się ewentualnych zamieszek wskutek agitacji wrogiego elementu, który by przeniknął.
A ja zaczęłam się zastanawiać, czy liczby 40 i 100 mają tu jakąś ukrytą symbolikę. Poza tym, to mocno do mnie przemawia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania