Hawana w mojej krwi
stałam się
twoim południem —
gdy niebo
pękało z żaru.
wargi —
granatowe winogrona
dojrzałe na słońcu
żeby cię otruć
albo ocalić.
moja sukienka
pamięta każdy dotyk
twojej niecierpliwości.
a ten samochód
to nasz ołtarz —
czerwony jak obłęd
i niebo nad nami —
niebo tańczyło,
bo wreszcie
musiało przyznać:
ta chwila
jest bogiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania